Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bieda w Polsce i głodujące dzieci i tym podobne sprawy a Pan Romek z Tarnowa
#21
Śmierć Szczurów napisał(a):Przez nikogo. To jest dawanie chwilowego zajęcia za cudze pieniądze, przez Państwo.

To jest wspomaganie przedsiębiorcy przez państwo a okoliczności są sprzyjające bo bezrobocie jest bardzo wysokie. Faktycznie za cudze pieniądze.
Ale pracodawca czyli przedsiębiorca organizuje miejsce pracy - płaci państwo. Oczywiście pieniądze te sa pozyskiwane z podatków.
Czy to jest dobre rozwiązanie - niekoniecznie. Może faktycznie lepiej aby państwo było właścicielem niektórych zakładów. Gra byłaby bardziej czysta.
Odpowiedz
#22
Sofeicz napisał(a):Coś mi się wydaje, że wojnę atomową przeżyłyby jedynie bakterie, karaluchy, szczury i menele.
Oni są tak zaimpregnowani od środka, że nic im nie straszne.
Całe lata widzę te same typy. Gdybym chał to co oni, już dawno bym wąchał kwiatkom korzonki.
Człowieku.... menele ode mnie z okolicy takie przygody mają za sobą, że normalny człowiek to by 5 razy wykorkował. Jeden parę razy spał w rowie w mroźną noc w samych gaciach, inny spadł po pijaku z dachu trzypiętrowego domu, jeszcze inny nażarł się jakiegoś mięcha zgniłego - a o tym co chlają to nawet nie chce się mówić. I jakoś im się nic nie dzieje, oni faktycznie jacyś "zaimpregnowani".
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#23
Marcin_77 napisał(a):Człowieku.... menele ode mnie z okolicy takie przygody mają za sobą, że normalny człowiek to by 5 razy wykorkował. Jeden parę razy spał w rowie w mroźną noc w samych gaciach, inny spadł po pijaku z dachu trzypiętrowego domu, jeszcze inny nażarł się jakiegoś mięcha zgniłego - a o tym co chlają to nawet nie chce się mówić. I jakoś im się nic nie dzieje, oni faktycznie jacyś "zaimpregnowani".

Jakbym czytała opowieści z mojej dzielnicy. Jeden z siekierą po dachu latał , drugi chciał skakać z dachu, a o spaniu na ławkach przy minus 20, to nawet nie wspomnę. Po prostu pijak ma zawsze "szczęście"


''Gdy umiera wola, umiera i ambicja. "
                    Stefan Pacek.
Odpowiedz
#24
Gdyby taki "Edek Jąder", "Jurek ze złamanym nosem" czy "Żelaźniak" ode mnie z okolicy zgłosili się do "Nieustraszonych" - to by zakasowali wszystkich Uśmiech Po prostu menele są megaodporni.
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#25
teresa124 napisał(a):Może faktycznie lepiej aby państwo było właścicielem niektórych zakładów. Gra byłaby bardziej czysta.


Oj widzę, że komuś zatęskniło się za kolejkami za papierem toaletowym i innymi lukusowymi dobrami.
:lol2:
Odpowiedz
#26
DziadBorowy napisał(a):Oj widzę, że komuś zatęskniło się za kolejkami za papierem toaletowym i innymi lukusowymi dobrami.
:lol2:
Temat nam się rozmył Uśmiech W Polsce za tzw komuny bywało różnie. Zresztą tak jak dzisiaj. Ponieważ byłam wtedy znacznie młodszaOczko i prowadziłam bardziej rozrywkowe życie wspominam te lata z sentymentem. W kolejce za bardzo nie stałam - jakoś się tak złożyło. Moi rodzice i owszem. Do dzisiaj korzystam ze sprzętów wystanych nocami przez mojego tatę - okoliczności były sprzyjające- sklep agd był na dole.
Co było w latach latach dużym plusem- nie było tylu samochodów i korków. Żyło się w ogóle bardziej spokojnie. Była to gospodarka niedoborów. I oczywiście postęp techniczny i technologiczny wtedy a dziś - trudno porównywać. Czytając listy użytkowników tego forum dochodzę do wniosku, że większość z nich to przedstawiciele tej części społeczeństwa, która po prostu zyskała na transformacji. Zachwycanie się menelami jest zabawne, W każdym społeczeństwie jest grupa ludzi, która przejawia zachowania skrajne. Dawniej tacy menele zamiast zbierać złom zatrudniali się do prac sezonowych. Opieka socjalna za komuny nie była aż tak rozbudowana jak jest dzisiaj. Tacy bezdomni czy nałogowcy byli uważani za pasożytów społecznych.
Porozmawiajmy o zwykłych rodzinach. O tym,ze młode kobiety w Polsce nie rodzą dzieci bo nie chcą brać odpowiedzialności za ich wychowanie. W PRL ludzie nie bali się zakładać rodzin.

http://praca.wp.pl/gid,14771398,gpage,3,...leria.html
Odpowiedz
#27
teresa124 napisał(a):W PRL ludzie nie bali się zakładać rodzin.

W PRL-u ludzie raczej bali się ich nie zakładać. Rodzin. Nawet homoseksualiści je zakładali. Ot, nie należało inaczej. Jedna z moich ciotek trafiła pierwszy raz na porodówkę gdy miała 31 lat. Cały skład pielęgniarski wraz z ginem załamywał nad nią ręce. Że jak można było tak długo czekać... Dziś taki wiek u pierwiastki, to standard. Baby mają w sumie dość przewalone już na starcie. Chciałyby i wykształcić się i zarobić i pozwiedzać i "pożyć", zanim wlezą w pieluchy, ale tak się nie da.
Odpowiedz
#28
Furia napisał(a):W PRL-u ludzie raczej bali się ich nie zakładać. Rodzin. Nawet homoseksualiści je zakładali. Ot, nie należało inaczej. Jedna z moich ciotek trafiła pierwszy raz na porodówkę gdy miała 31 lat. Cały skład pielęgniarski wraz z ginem załamywali nad nią ręce. Że jak można było tak długo czekać... Dziś taki wiek u pierwiastki, to standard. Baby mają w sumie dość przewalone już na starcie. Chciałyby i wykształcić się i zarobić i pozwiedzać i "pożyć", zanim wlezą w pieluchy, ale tak się nie da.
Da się, gdy mąż pomoże.
Chyba że mąż z tych, co kobiety jak swoje służące i bezpłatne kucharki traktują. ^^
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#29
DziadBorowy napisał(a):Dość często w mediach można zobaczyć wzruszające historie o ludziach, którzy sobie nie poradzili i cierpią na biedę. W miastach, w post pgrowskich wioskach, miasteczkach - zupełnie wszędzie. Politycy, zwłaszcza gdy aktualnie są w opozycji uwielbiają powoływać się na wskaźniki ubóstwa, wykluczenia społecznego, szokować ilością głodujących w Polsce dzieci, a gdy ktoś wyłamie się z tego pełnego współczucia i litości dla "wykluczonych" tonu skazany jest na coś w rodzaju ostracyzmu - jak chociażby Niesiołowski, ze swoją całkiem słuszną uwagą o szczawiu i mirabelkach.

A Dziad Borowy to syte panisko, którego takie problemy co najwyżej śmieszą. Przecie kużden głupi wie, że w Polszy, to nic ino biżnes zakładać i mirabelki żreć, jak się zus zapłaci...

Cytat:Zaraz po tym gdy politycy czy media wyrażą swoją litość i zaniepokojenie stopniem biedy w Polsce zaczynają się na wyrywki pomysły jak tą biedę zwalczyć. A to należy podnieść płacę minimalną, a to zwiększyć kwoty pomocy socjalnej i progi do niej uprawniające a to zreformować w ogóle system pomocy lub w skrajnych przypadkach zlikwidować źródło wszelkiego zła czyli kapitalizm.


No kurwa, jak na Wyspach Kanaryjskich mieszka, to na wała mu ogrzewanie w domu?
A nie, on w Polsce żyje, gdzie jest pół roku zimy... A to złamas, jak on śmie zakłócać liberalny sen?

Cytat:I tak sobie teraz pomyślałem ile z tych ludzi co to nie mają do garnka co włożyć i dzieciaków w co ubrać i ogólnie bez pomocy nie są w stanie sobie poradzić ma taką sytuację bo po prostu nie są w stanie sobie poradzić a ile tych przypadków wynika z ich mentalności i biernego oczekiwania na zasadzie "co mi dadzą to przejem ale palcem nie kiwnę na własną rękę bo nie nic więcej zrobić nie mogę bo pracy nie ma, bo kapitalizm, bo brak edukacji bo się zwyczajnie nie da".

No jasne, sama sobie winna hołota, trza było iść do PZPR-u, albo nawet do SB, czy choćby to tej całej Sólidarności... Wtedy by i chlał i pieniądze miał...

Cytat:Nie twierdzę oczywiście, że bieda nie istnieje - bo istnieje i da się ją zauważyć.

Zbytek łaski ze strony lyberała! Jebać biednych, zagazować, albo niech zdychają pod szpitalami dla tych z lepszej kasty.

Cytat:Chodzi mi o te przypadki w których rzekomo ktoś w żaden sposób nie może sobie bez państwa poradzić i zapewnić chociaż tego minimum potrzebnego do egzystencji. Ile tak na prawdę jest takich przypadków i jak często one wynikają tylko z tego, że komuś się zwyczajnie nie chce wziąć nawet tych najbardziej podstawowych spraw w swoje ręce?

Racja, choćby teraz się zapisać do PZPR-u, SB, albo chociaż do Sólidarności, kurwa...

Cytat:Edit: Tutaj kolejny przykład osoby "skazanej na wykluczenie" która radzi sobie sama:
http://natemat.pl/49049,profesjonalny-st...duzo-biore

Wot, kariera dla Polaka wg. lyberała: stacz kolejkowy - jak za komuny!
:lol2:
Odpowiedz
#30
Palmer Eldritch napisał(a):Wot, kariera dla Polaka wg. lyberała: stacz kolejkowy - jak za komuny!
:lol2:
Stacz kolejkowy? Dobre!
Ciekawe, czy wystoi sobie emeryturę?
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#31
nonkonformista napisał(a):Stacz kolejkowy? Dobre!
Ciekawe, czy wystoi sobie emeryturę?
Mój tato stał w agd a dzisiaj stoją w przychodni- tez zdrowia im sie zachciało.
W Polsce coraz więcej rodzi się wcześniaków. Kobiety boją się zakładać rodziny bo już nie będzie jak za komuny- państwo nie da emeryturki- trzeba bedzie poczekać az do 67 na bezrobociu często.
Odpowiedz
#32
Furia napisał(a):Dziś taki wiek u pierwiastki, to standard.
I bardzo dobrze. Nie ma to jak zacząć się rozmnażać, nie mając wykształcenia, pracy ani perspektyw na nią. Tak, wiem, że w PRL-u było fajnie pod tym względem - szkoda, że długi z tego tytułu skończyliśmy spłacać bodajże w zeszłym roku.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#33
Furia napisał(a):Jedna z moich ciotek trafiła pierwszy raz na porodówkę gdy miała 31 lat. Cały skład pielęgniarski wraz z ginem załamywali nad nią ręce. Że jak można było tak długo czekać... Dziś taki wiek u pierwiastki, to standard.
31 lat to faktycznie nie jest dobry wiek na pierwszą ciążę... ze względów fizjologicznych.
Kiedy kobieta po 30. chce mieć dziecko i nie daj boże pojawiają się problemy z płodnością, może się zdarzyć że będzie już za późno na leczenie. A to tylko jedna z wielu kwestii.
http://www.mamazone.pl/artykuly/chce-byc...0-tce.aspx
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#34
teresa124 napisał(a):Nie życzę Ci tego ale może się zdarzyć, że Ty będziesz menelem.:twisted:

A co to menelstwo taka choroba ?
Niektórzy wolą skończyć za kratami albo w trumnie niż na ulicy i nie wiem jak ich zmusisz do menelstwa...
Menelem można się stać jak się opuści ręce a nie każdy jest do tego "zdolny" ze tak powiem...
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#35
Rojza Genendel napisał(a):31 lat to faktycznie nie jest dobry wiek na pierwszą ciążę... ze względów fizjologicznych.

Spierdalaj "lekarzu" Duży uśmiech
Mojej mamie wciskali papier do aborcji i miała go tylko podpisać to większość z was nie musiałaby mnie czytać bo bym się nigdy nie urodził . :]
Moja mama miała 44 lata jak zaszła w ciążę (mój starszy brat ma 39 lat.) i było wiele komplikacji, między innymi cztery razy zemdlała na ulicy i trafiła do szpitala.
Ale na szczęście dla mnie (już niekoniecznie dla was Język) moja mama zaryzykowała swoim życiem i postanowiła mnie urodzić dzięki czemu mogę między innymi was dzisiaj wkurwiać Duży uśmiech
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#36
Rojza Genendel napisał(a):31 lat to faktycznie nie jest dobry wiek na pierwszą ciążę... ze względów fizjologicznych.
Kiedy kobieta po 30. chce mieć dziecko i nie daj boże pojawiają się problemy z płodnością, może się zdarzyć że będzie już za późno na leczenie. A to tylko jedna z wielu kwestii.
To jest minus, ale problemy można często wykryć wcześniej. Przeszkadza temu natomiast branie przez lata pigułki, która w sztuczny sposób reguluje cykl.
Idealnych rozwiązań chyba jednak nie ma.

CreatedMind napisał(a):Spierdalaj "lekarzu" Duży uśmiech
Mojej mamie wciskali papier do aborcji i miała go tylko podpisać to większość z was nie musiałaby mnie czytać bo bym się nigdy nie urodził . :]
Moja mama miała 44 lata jak zaszła w ciążę
Rojza pisze raczej, jak jest statystycznie. Nie ma co panikować, bo wiele kobiet w wieku 30-40 lat rodzi zdrowe dzieci, ale jednak z wiekiem prawdopodobieństwo zajścia w ciążę i porodu bez komplikacji raczej maleje niż wzrasta.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#37
CreatedMind napisał(a):A co to menelstwo taka choroba ?
Niektórzy wolą skończyć za kratami albo w trumnie niż na ulicy i nie wiem jak ich zmusisz do menelstwa...
Menelem można się stać jak się opuści ręce a nie każdy jest do "zdolny" ze tak powiem...
Ale niektórzy mają silny instynkt samozachowaczy.Oczywiście aby się stać menelem trzeba miec pewne cechy osobowości czy chrakteru. Nie wiem jednak czy to dyskwalifikuje jednoznacznie tych ludzi. Rózne sa zapewne powody ich upadku.
Odpowiedz
#38
CreatedMind napisał(a):A co to menelstwo taka choroba ?
Niektórzy wolą skończyć za kratami albo w trumnie niż na ulicy i nie wiem jak ich zmusisz do menelstwa...
Menelem można się stać jak się opuści ręce a nie każdy jest do tego "zdolny" ze tak powiem...
Menelem może niekoniecznie, ale bezdomnym jak najbardziej. Różne przypadki chodzą po ludziach i nie ma możliwości zabezpieczenia się przed wszystkim.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#39
Iselin napisał(a):Idealnych rozwiązań chyba jednak nie ma.
Nie ma.
Fizjologia rozjeżdża się nam z socjologią i ekonomią :lol2:
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#40
CreatedMind napisał(a):Spierdalaj "lekarzu" Duży uśmiech
Mojej mamie wciskali papier do aborcji i miała go tylko podpisać to większość z was nie musiałaby mnie czytać bo bym się nigdy nie urodził . :]
Moja mama miała 44 lata jak zaszła w ciążę (mój starszy brat ma 39 lat.) i było wiele komplikacji, między innymi cztery razy zemdlała na ulicy i trafiła do szpitala.
Ale na szczęście dla mnie (już niekoniecznie dla was Język) moja mama zaryzykowała swoim życiem i postanowiła mnie urodzić dzięki czemu mogę między innymi was dzisiaj wkurwiać Duży uśmiech

A ja byłem trzecim synem kobiety, która nijak nie mogła liczyć na swojego męża. Urodziła mnie w wieku w wieku 35 lat. Było to w latach legalnego abortowania w Polsce Ludowej - w 1977 ponad 100 tysięcy moich rówieśników trafiło do kibla...

Drugą część niniejszej wypowiedzi mogę przepisać za CreatedMindem.

Ale na szczęście dla mnie (już niekoniecznie dla was Język) moja mama zaryzykowała swoim życiem i postanowiła mnie urodzić dzięki czemu mogę między innymi was dzisiaj wkurwiać Duży uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości