Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ulubione cytaty, myśli
(28.07.2017, 10:52)znaLezczyni napisał(a): Sir Galahad,

Twoja mozoginiczna strona z Ciebie wyłazi.
Lub seksistowska, jak wolisz.
Lub obie.

Mizantropiczna. Się nie ograniczam. Serio.

(28.07.2017, 12:29)ZaKotem napisał(a): Ale przecież obrabianie dupy na lewo i prawo i nastawianie ludzi to tylko nic nieznacząca przemoc psychiczna i nic prócz twej delikatnej duszyczki szkody na skutek tego nie poniesie, więc w czym problem?

Nie, nie, nie. W wypadku plotek, pomówień i oszczerstw to największą szkodę odnosi społeczność, albowiem to oni są oszukiwani i wykorzystywani. Kto odnosi większą szkodę pomawiany czy Ci, którzy dali się do tego zaprząc? Przecież pomówionemu wystarczy wykazać, że był pomówiony i już. A ci co pomawiali, niezależnie od ich motywacji, zawsze w takim wypadku wyjdą i na kłamców, bo w końcu oszczerstwa powielali i na idiotów, bo nie sprawdzili, bo się nie zastanowili itd. I w ten oto sposób ze sprawstwa jednostki powstaje sprawstwo zbiorowe a odpowiedzialność się rozmywa. Krańcowe tchórzostwo. Bleh.
Sebastian Flak
Odpowiedz
(28.07.2017, 12:29)ZaKotem napisał(a): Ale przecież obrabianie dupy na lewo i prawo i nastawianie ludzi to tylko nic nieznacząca przemoc psychiczna i nic prócz twej delikatnej duszyczki szkody na skutek tego nie poniesie, więc w czym problem?

No właśnie chyba lepiej dostać wpierdol niż być ofiarą pomówień. Według mnie najłatwiej teraz kogoś zniszczyć poprzez rozsianie plotek np. na temat tego, że ktoś jest pedofilem. Nawet jak sąd oczyści z zarzutów, to i tak łatka przylgnie.

Sto razy bardziej wolałbym mieć wroga, który po prostu przyjdzie i mi jebnie.
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
---
Odpowiedz
(28.07.2017, 10:52)znaLezczyni napisał(a): Sir Galahad,

Twoja mozoginiczna strona z Ciebie wyłazi.
Lub seksistowska, jak wolisz.
Lub obie.

Może nie doczytałem ale Galahad to chyba o interakcji mężczyzna-mężczyzna mówił, a mizoginia i seksizm chyba wymagałyby płci przeciwnej do zaistnienia. No chyba że wcześniej wspominał i aż tak daleko nie przewinąłem.
Odpowiedz
Oj, bo tu o przymiotnik chodzi Oczko
Sebastian Flak
Odpowiedz
Cytat: A nie jakieś babskie podchody.
Taaaa, mężczyźni są święci, dadzą sobie po mordach i jest spokój.
Może to działa w relacji mężczyzna - mężczyzna ale już dać w mordę kobiecie nie wypada.
Wypada natomiast krytykować jej rozum, inteligencje i kompetencje, degradować werbalnie na różne sposoby.
( pogarda, lekceważenie, chłód emocjonalny)
Przemocy psychicznej nie da się łatwo zdiagnozować w porównaniu z otwartą agresją, więc to ofiara się podle czuje a nie sprawca.
Jeśli chodzi o leczenie tej przypadłości to w przypadku kobiet jest to prostsze, dużo częściej interesują się psychologią, czasem wystarczy im uświadomić, że stosują przemoc psychiczną.
Mężczyźni są odporni na psychologiczne "pierdolenie".
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
(28.07.2017, 15:49)lumberjack napisał(a): No właśnie chyba lepiej dostać wpierdol niż być ofiarą pomówień. Według mnie najłatwiej teraz kogoś zniszczyć poprzez rozsianie plotek np. na temat tego, że ktoś jest pedofilem. Nawet jak sąd oczyści z zarzutów, to i tak łatka przylgnie.

Sto razy bardziej wolałbym mieć wroga, który po prostu przyjdzie i mi jebnie.

Dokładnie tak. Dlatego w judaizmie pomówienie jest to jedno z najcięższych przestępstw, jakie można sobie wyobrazić, bo prawie nigdy nie da się go w pełni naprawić.
Odpowiedz
A okazanie Bogu nieposłuszeństwa przez ludzi w ogrodzIe Eden było de facto pomówieniem Stwórcy o kłamstwo i nieczyste intencje.Trudno o większą potwarz.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
Możesz wytłumaczyć to de facto, proszę?
Nie zwrot oczywiście, tylko związek.
Then it comes to be that the soothing light at the end of your tunnel
Is just a freight train coming your way







Odpowiedz
Na moje oko to chodzi o to co Szatan mówił przy kuszeniu Ewy.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Zgadza się.Dając wiarę temu, co powiedział szatan ludzie uznali, że Bóg poprzez zakaz chciał w rzeczywistości pozbawić ich możliwości bycia takimi jak On i posiadania dobrej rzeczy jaką jest umiejętność odróżniania dobra od zła, a więc miał nieczyste intencje, jak również okłamał ich ostrzegając przed fałszywymi konsekwencjami nieposłuszeństwa.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
A wszyscy wiemy że o Bogu źle myśleć nie wolno Oczko
Odpowiedz
Cytat:A okazanie Bogu nieposłuszeństwa przez ludzi w ogrodzIe Eden było de facto pomówieniem Stwórcy o kłamstwo i nieczyste intencje.Trudno o większą potwarz.
Wydaje mi się, że jest pewna nieścisłość w tym zdaniu. Nie bardzo mieli przed kim Boga pomawiać, raczej to wąż pomawiał, a ludzie w pewnym sensie nazwali Boga kłamcą jedząc ten owoc.

Swoją drogą wielu znawców hebrajskiego twierdzi, że to co nazywamy Bóg w biblii, czyli Elohim tak naprawdę oznacza Bogów, jakby to było czymś więcej niż jednym. Elohim wypowiada się jakby mówił w imieniu wielu. Nie jest to do końca oczywiste, a tłumacz musi wybrać jakąś interpretację. Może dlatego w Islamie jest nakazać czytania Koranu w oryginale, żeby nie było przekłamań.

Jeszcze ciekawiej jest w gnozie, bo część gnostyków uważa Boga biblijnego za złego Demiurga, a wąż kuszący Ewę jest postacią pozytywną, podobnie jak Lucyfer. Zresztą z tym Lucyferem też jest pomieszanie z poplątaniem. W Biblii nie ma żadnego Lucyfera, nie ma żadnej opowieści o jego upadku i o tym, że był aniołem Boga. Dopiero od raczej wyssanych z palca interpretacji Orygenesa i wulgarnej, łacińskiej wersji Biblii dla plebsu czyli Wulgaty pojawia się imię Lucyfer i ta niesławna opowieść w nauczaniach ojców kościoła, która sam w sobie nie ma nic wspólnego z biblią.

Lucyfer to po prostu dość powszechne swego czasu łacińskie imię (biblia nie była pisana po łacinie) oznaczające tego, który przynosi światło. Nawet chyba Kościół ma w swoich szeregach świętego Lucyfera, biskupa Rzymu.
Jeśli tak to teoretycznie rodzice mogą dać dziecku na chrzcie imię Lucyfer Uśmiech ... ale wątpię, żeby jakiś ksiądz się zgodził.
Odpowiedz
A wszyscy (?) wiemy, że niewłaściwe myślenie prowadzi do niewłaściwych postaw.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości