Ankieta: Gdzie przyszłe pokolenia powinny się osiedlić?
Ankieta jest zamknięta.
Na Marsie
41.76%
76 41.76%
Na Księżycu
12.64%
23 12.64%
Na niezamieszkałych dotąd obszarach Ziemi (np. na morzach, pustyniach itp.)
34.07%
62 34.07%
Nie mam zdania
11.54%
21 11.54%
Razem 182 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Loty kosmiczne (sens, przyszłość, cele)
W końcu Kubuś to piękne imię dla dziewczynki Duży uśmiech
"Obrońcy" życia = mordercy kobiet

"Sranie na meczet jako wyraz pogardy, który ma dotrzeć do świadomości innych takze jest przejawem patriotyzmu." - Krystkon
Odpowiedz
(14.09.2017, 23:21)Dragula napisał(a): W końcu Kubuś to piękne imię dla dziewczynki Duży uśmiech

Jak Maria Rokita, a to jednak był chłopiec.
Odpowiedz
(14.09.2017, 23:46)matsuka napisał(a):
(14.09.2017, 23:21)Dragula napisał(a): W końcu Kubuś to piękne imię dla dziewczynki Duży uśmiech

Jak Maria Rokita, a to jednak był chłopiec.

Jak? Ładne imię. I takie "silne", coś w stylu Tur albo Żubr. A przynajmniej Byk.

PS: Moderacjo, litości, wytnij ten offtop. Samozgłoszenie.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
(14.09.2017, 10:24)Dragula napisał(a):
Cytat:Dokładność dowolnego pomiaru geodezyjnego zależy nie tylko od precyzji miarki, choćby i laserowej, ale zwłaszcza od tego, gdzie konkretnie się ową miarkę przyłoży.
Akurat laserem to sobie można poświecić... i tyle :Język na takie odległości wyjdą błędy z powodu zmian prędkości światła w ośrodku o zmiennej gęstości. Precyzyjny pomiar to tylko pomiar kątów z dwóch stanowisk.

Radzę ci poczytać o stanie obecnej metrologii geodezyjnej.
Współczesne teodolity, niwelatory, sondy GPS etc. pozwalają na pomiary o dokładności rzędu dziesiątych części milimetra na kilometr.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(15.09.2017, 14:03)Sofeicz napisał(a): Współczesne teodolity, niwelatory, sondy GPS etc. pozwalają na pomiary o dokładności rzędu dziesiątych części milimetra na kilometr.

Owszem. Pod warunkiem porównywalnie dokładnego przyłożenia znacznika.  Oczko
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Słownik pilastra
Odpowiedz
Kurcze nauczyciel mi to mówił jeszcze dwa lata temu. To chyba wiedział co gada Duży uśmiech I akurat z gpsem też łaziłem i ciężko ustawić się tak, żeby zyskać dokładność do 1 cm, jeśli pracujesz w zabudowanym. A niwelatorem mierzy się różnice wysokości (nie odleglość miedzy pubktami w poziomie) i jego dokładność zależy tylko i wyłącznie od dobrego spoziomowania i jakości łaty niwelacyjnej (te kevlarowe się nie kurczą od zmian temperatur zauważalnie)
"Obrońcy" życia = mordercy kobiet

"Sranie na meczet jako wyraz pogardy, który ma dotrzeć do świadomości innych takze jest przejawem patriotyzmu." - Krystkon
Odpowiedz
Sofeicz:
Cytat:Z konsultacji z zaprzyjaźnionymi architektami Sofeicz się dowiedział, że nawet gdyby jakakolwiek tak wielka budowla była zbudowana z dokładnością do 1 m, to nie miałoby to żadnego negatywnego wpływu na nic i byłoby kompletnie niezauważalne dla obserwatora.
Mnie również znajomy architekt kiedyś opowiadał, że piramida jest zbudowana wyjątkowo precyzyjnie.
Uwzględniając błędy pomiarowe, odchyłki i tak są bardzo małe w porównaniu z dzisiejszymi dopuszczalnymi normami, które są często przekraczane.
Podobno, żadna inna egipska budowla nie była wzniesiona z taką dokładnością.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
Ostatnie zdjęcie Cassiniego:



Space.com napisał(a):[Obrazek: aHR0cDovL3d3dy5zcGFjZS5jb20vaW1hZ2VzL2kv...A1NTExNDE3]






Wszystkie lądowania SpaceX:





The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(19.09.2017, 20:21)Żarłak napisał(a): Wszystkie lądowania SpaceX:








Wszystkie katastrofy, chciałeś powiedzieć.
Elon Musk ma do siebie dużo dystansu Uśmiech
Nie jestem już moderatorem. Nie zajmuję się forum internetowym  ateista.pl . Może coś czasem napiszę, jako użytkownik, jeżeli naprawdę  nie będę mógł się powstrzymać.

Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.

Jeśli lubisz moje posty, przyjmuję dotację w bitcoin: 15oSR7bYNep3bTtVCh5wuXhQnG6qvDvHWY
Odpowiedz
(28.09.2017, 22:32)Avx napisał(a): Wszystkie katastrofy, chciałeś powiedzieć.

Nie chciałem. Jednocześnie to nie są wszystkie katastrofy, ale pomyliłem się, bo to też nie były wszystkie próby lądowań.
Dziewięć lat temu, co do dnia i dokładnie o tej godzinie 23:15 GMT, odbyła się pierwsza udana próba wysłania Falcona 1 na orbitę okołoziemską. Firma chwali się, że była to też pierwsza udana próba prywatnego przedsiębiorstwa rakietowego, która osiągnęła orbitę Ziemi.

Za kilka godzin poznamy uaktualnione plany dotyczące kolonizacji Marsa oraz Księżyca (przy okazji). A w przyszłym roku kongres odbędzie się w Europie, więc będzie można zagadnąć osobiście... ; )
Zaledwie dziewięć lat... Jeszcze jedna dekada, która przyniesie lądowanie na Księżycu, a w ciągu lat 20 na Marsie, mam nadzieję.

[Obrazek: Falcon_1_Flight_4_liftoff.jpg]
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(28.09.2017, 23:17)Żarłak napisał(a): Za kilka godzin poznamy uaktualnione plany dotyczące kolonizacji Marsa oraz Księżyca (przy okazji).
No i poznaliśmy  Cwaniak
Zgodnie z przewidywaniami pilastra (Ech, ogniu próżności, jak trudno geniuszowi zgasić cię w sobie), Musk "zmniejszył" ITS, zwany od teraz BFR do osiągów dawnego Saturna V, ale tym razem przy wielokrotnym zużyciu. Większy udźwig pociągałby za sobą szereg problemów finansowych, logistycznych, czy technicznych, a nie dawałby jakiegoś znaczącego bonusa. Obecny projekt BFR wystarcza do wszystkich sensownych wyobrażalnych w najbliższej (20-30 lat) przyszłości zastosowań. Pionierskich tak samo jak komercyjnych.
Sensacyjnie zabrzmiała za to dla pilastra informacja, że pierwszy lot BFR ma się odbyć już w roku 2020-2021, a pierwszy lot na Marsa w roku ...2022 (sic!!!) Przypomina pilaster, że NASAowski, budowany od wielu lat, SLS ma w tym terminie odbyć dopiero swój ...trzeci lot. Niewykluczone, że będzie to lot ostatni, bo SLS stanie się w tym momencie beznadziejnie przestarzały.
 Jeżeli wszystko się uda, Musk stanie w rzędzie największych geniuszy naszej cywilizacji, obok Kolumba,Kopernika, czy Watta.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Słownik pilastra
Odpowiedz
(29.09.2017, 15:07)pilaster napisał(a): Sensacyjnie zabrzmiała za to dla pilastra informacja, że pierwszy lot BFR ma się odbyć już w roku 2020-2021, a pierwszy lot na Marsa w roku ...2022 (sic!!!)

Myślę, że terminy się przesuną. Mnie zaskoczyło, że rakietę zaczną składać już w przyszłym roku, a Falkony przestaną być produkowane.
Zejście z pokładu będzie odbywać się przy pomocy dźwigu, a nie drabinki. Lot na Księżyc i powrót z niego będzie możliwy po uprzednim dotankowaniu na LEO. Nowa, mniejsza rakieta i urealnione plany zbliżają cały projekt do wizji Blue Origin i New Glenna (choć skalą znacząco przewyższa NG).

Swoją wizję przedstawił też Lockheed Martin. Główna różnica to wodorowy napęd i przeznaczenie lądownika, który kursowałby pomiędzy stacją orbitalną, a powierzchnią Marsa (chociaż w grafikach koncepcyjnych nie widzę miejsca na dokowanie, a opis projektu jest na tyle oszczędny, że nie zdradza miejsca dokowania). Podobnie jak rakieta SpaceX posiada skrzydełka i osłony ablacyjne pod stronie natarcia prawie tak samo jak wyglądało to w konstrukcjach wahadłowców. W założeniu, wchodzi on w skład pomysłu NASA rozwijającego koncepcję bazy przejściowej, która z Księżyca zostanie wypchnięta w stronę Marsa. To jest zupełnie inne podejście, niż Muska, który wolałby od razu rozwijać bazy naziemne.

Cytat:[Obrazek: 1506613065679.jpg]

Źródło





Są też opóźnienia. Istnieje ryzyko, że kapsuła Starliner Boeinga razem z farszem poleci dopiero w 2019 roku. Za to z całą pewnością na rok 2019 został przesunięty start JWST. : / Zanim ten sprzęcior poleci to już będzie przestarzały.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Pamiętacie problem, z EM Drive?
Działa ale nie wiadomo dlaczego.
Oto nowa koncepcja

Cytat: Według nowych spekulacji badaczy, silnik może wcale nie stać w sprzeczności ze znanymi prawami fizyki. Zespół naukowców z Portugalii opublikował w czasopiśmie "Journal of Applied Physical Science International " swoje rozważania na temat działania zagadkowego napędu.

Od momentu gdy pierwsze wzmianki o tym napędzie pojawiły się w prasie, EMDrive ciekawił naukowców swoją zasadą działania. Na pierwszy rzut oka silnik ten nie powinien działać, gdyż przeczy trzeciej zasadzie dynamiki Newtona. Ten fundamentalny problem nie przeszkodził m.in. naukowcom z NASA udowodnieniu, że silnik działa. Pozostało jedynie pytanie - jak. Podawanych było wiele, mniej lub bardziej sensownych, hipotez. Do ich grona dołączyła teraz kolejna, opierająca się na zasadzie "fal pilotujących", opracowana przez zespół z Portugalii.

Dla osób, które nie śledziły wcześniej tego tematu - silnik ten, to silnik elektromagnetyczny. Produkuje on mierzalny ciąg bez żadnej materii, która mogłaby być zeń wyrzucana, by generować ciąg. Na silnik ten składa się jedynie źródło promieniowania mikrofalowego i komora rezonansowa. Mimo tego silnik działa i produkuje ciąg; jest go dostatecznie dużo, tak że odpowiedniej wielkości silnik EMDrive mógłby dostarczyć statek na Marsa w 72 dni. Fakt, że silnik nie potrzebuje paliwa jest bardzo kuszący - dzięki temu statek startuje z powierzchni ziemi o wiele mniej obciążony, co ma ogromne znaczenie dla kosztów całego przedsięwzięcia.

Trzecia zasada dynamiki mówi nam, że każdej akcji musi towarzyszyć reakcja. Aby silnik mógł odpychać się w jedną stronę musi w przeciwną wypychać cząstki o niezerowej masie, np. sprężony gaz. Mimo braku takiego zjawiska, udało się zmierzyć ciąg tego silnika i opublikować go w recenzowanym czasopiśmie naukowym.

Coś więc jest nie tak - albo nasze zrozumienie fizyki jest wadliwe, albo przeoczono coś istotnego w działaniu EMDrive.

W artykule opublikowanym w czasopiśmie "The Journal of Applied Physical Science International" naukowcy próbują wyjaśnić zasadę działania tego silnika wykorzystując jedną z dosyć kontrowersyjnych interpretacji fizyki kwantowej. José Croca i Paulo Castro z Centre for Philosophy of Sciences na uniwersytecie w Lizbonie w Portugalii tłumaczą w tym artykule, że teoria fal pilotujących może nie tylko pozwolić na zrozumienie jak działa EMDrive, ale może także pozwolić na jego udoskonalenie.

"Odkryliśmy, że stosując teorię fal pilotujących do stożka testowanego przez NASA możemy wyjaśnić skąd bierze się w nim ciąg, bez konieczności wystąpienia jakiejkolwiek zewnętrznej siły działającej na silnik, jak wymaga tego trzecie prawo dynamiki Newtona" opowiada Castro w wywiadzie dla ScienceAlert.

Czym jest teoria fal pilotujących? Obecnie większość fizyków skłania się do Kopenhaskiej interpretacji mechaniki kwantowej, która mówi, że cząsteczki nie mają ustalonego położenia, dopóki nie zostaną zaobserwowane. Teoria fal pilotujących natomiast mówi. że przez cały czas cząstki mają ustalone położenie. Jednakże, żeby to było prawdą, to świat musi mieć szereg innych zadziwiających własności. Dlatego też teoria ta została przez większość badaczy odrzucona. Jednakże w ostatnich latach podejście to powoli odzyskuje zainteresowanie części naukowców. Zespół z Portugalii pokazał w swoim artykule, że jeśli odrobinę zmieni się opis tej interpretacji, to można ją wykorzystać do opisu czegoś większego niż pojedyncza cząstka - na przykład silnika EMDrive. Pozwala to wyjaśnić zaobserwowane w eksperymencie wyniki, takie jak ciąg silnika.

Zasadniczo teoria ta mówi, że każdy obiekt promieniuje pewnego rodzaju pole falowe. Obiekt jest następnie przyciągany do takich rejonów przestrzeni, gdzie pole to ma większą intensywność, gdzie większa jest gęstość energii. W ten sposób to pole falowe niejako pilotuje obiekt, stąd nazwa tej teorii.

Zespół, modelując taki system na gruncie opisywanej teorii pokazał, że dostatecznie silne i asymetryczne pole elektromagnetyczne może działać jak fala pilotująca. Dokładnie takie pole generuje EMdrive. Stożkowy kształt silnika powoduje, że promieniowanie elektromagnetyczne jest asymetryczne w przestrzeni. Takie asymetryczne promieniowanie powoduje, że pole falowe także będzie asymetryczne, czego rezultatem jest ruch ścianek silnika w kierunku większej intensywności pola.

Takie wyjaśnienie może wydawać się mało realne, ale nie tylko Lizbończycy zauważają, że teoria fal pilotujących może wyjaśnić działanie EMDrive. Naukowcy z NASA Eagleworks, badający silnik, napisali w jednym z artykułów, że ciąg generowany może być na podobnej zasadzie. "Dane zaprezentowane w artykule pozwalają stwierdzić, że do wyjaśnienia generacji ciągu wykorzystać można teorię ukrytych nielokalnych zmiennych, czyli teorię fal pilotujących" czytamy w dokumencie.

Oczywiście, podkreślić należy, że naukowcy z Lizbony podali jedynie hipotezę popartą obliczeniami matematycznymi. Nie testowali oni jeszcze swojego pomysłu eksperymentalnie. Została ona zaprezentowana jedynie jako jedno z możliwych wyjaśnień działania EMDrive, które pozwala na poprawne zamodelowanie jego działania. Jednakże przedstawili oni także pomysł na eksperyment, pozwalający falsyfikować tą hipotezę.

"Obecnie najsilniejsze dowody na poparcie hipotezy pochodzą z zachowania EMdrive" mówił Castro. "Jednakże, mamy pomysł na eksperyment, który miałby polegać na detekcji i modulacji fal subkwantowych".

Bardzo ważne jest podkreślenie, że jeśli hipoteza naukowców z Portugalii się potwierdzi, to oznaczać to będzie, że silnik nie łamie zasad dynamiki Newtona. Dzięki temu może większa grupa naukowców mogłaby spojrzeć na ten napęd przychylnym okiem bądź zacząć go poważniej traktować i badać.

"EMDrive jest kosmicznym napędem przyszłości. Jakkolwiek swoje pierwsze zastosowanie znajdzie pewnie w nanosatelitach, to może to pomóc w jego skalowaniu do większych maszyn". Teoria fal pilotujących może w tym pomóc, ponieważ zrozumienie zasady działania pozwoli na optymalizację działania silnika, chociażby poprzez modyfikację jego kształtu. "Obserwowaliśmy, że zmiana kształtu komory rezonansowej silnika może zwiększyć jego ciąg" mówi Castro. "Na przykład wykładnicza 'trąbka' pozwoliła by na zwiększenie jego osiągów" informuje badacz.

W międzyczasie badacze z NASA Eagleworks kontynuują swoje prace badawcze. Dodatkowo, jeśli wierzyć plotkom - istnieją grupy które chcą wykorzystać go w kosmosie lub nawet już to robią. Publikacja wyników ich prac pozwoliłaby raz na zawsze potwierdzić albo zaprzeczyć czy układ ten istotnie działa. Jeszcze wiele pozostało do sprawdzenia i zrozumienia jeśli chodzi o działanie EMDrive, ale także - o działanie otaczającego nas świata. Nawet jeśli EMDrive nie pomoże nam szybciej i taniej latać w kosmos, to pomoże nam zrozumieć więcej na temat fizyki, jaka rządzi jego działaniem, nieważne jak będzie ona finalnie opisana.

Źródło: http://www.sciencealert.com/physicists-h...uce-thrust
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości