Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polecane artykuły
(16.02.2018, 21:15)Żarłak napisał(a):
(16.02.2018, 20:05)lumberjack napisał(a): pełnego etatu na pół etatu

A jego pracownicy lubią takie upokorzenia.

Nie wiem. Wiem tylko tyle, że zrozumiałbym (ba, nawet bym popierał) takiego pracodawcę gdyby naprawdę było mu ciężko. Że to jest być albo nie być tej firmy i stanowisk pracy. Ale on by sobie doskonale poradził mając ich na całym etacie. Tylko nie latałby teraz tak często za granicę.
Doktryna schabizmu-kaszankizmu jedyną drogą dla kraju!
---
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
---
Odpowiedz
A ja wiem, że nie warto dla takich pracować.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(16.02.2018, 19:55)cobras napisał(a): Ech, dawno nic przy czytaniu nie sprawiło mi takiej przyjemności, jak ten tekst i komentarze pod nim - https://web.archive.org/web/201802160917...-moj-wpis/

Czyste złoto, a ten ból dupy oszustów i złodziei w komentarzach to już platyna Duży uśmiech

Ptak to osobne księstwo. Podobnie jak Wólka Kosowska dla Chińczyków.
Pamiętam, że czytałem identyczne opisy w "Polityce" (jeszcze z czasów PO) i prawie otwartą wojenkę Wólki ze służbami skarbowymi. Jak znam PiS, to na Wólkę naślą całą dywizję siepaczy skarbowych i ogłoszą 'no entry zone'.
Polak, Chińczyk dwa bratanki.

Pamiętam, jak w starych czasach robiłem dla 'ptakowców' wzory koszulek na Bundesligę i inne kluby.
Mechanizm działał tak, że jeden siciarz jechał do Niemiec i kupował numer Kickera na nowy sezon, gdzie były zdjęcia drużyn w nowych koszulkach (to były czasy przednetowe).
I potem się na biegu te wzory opracowywało, a kolejni odbiorcy już czekali w kolejce.
Żyć nie umierać. Akapowa gospodarka jest po prostu piękna.
Ale moda na koszulki jakoś wygasła, i przyszła zgodna z prawem bida z nędzą.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Te komentarze to faktycznie rewelacja. Mi szczególnie spodobał się "marzyciel" :

"Z żoną sprzedaję na Ptaku od 98 roku i ciebie pewnie jeszcze na świecie nie było, postawiłem dom i mam niezłe auto a wiesz za co to wszystko? Za cieżką pracę pacanie! Nie będę płacił żadnych podatków na darmozjadów takich jak ty politycy czy żule na kuroniówkach!! Rozumiesz to głombie? Mam swoje marzenia i plany i przez takich jak ty nie zamierzam ich zmienić debilu j***ny"."

Duży uśmiech Duży uśmiech
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
(16.02.2018, 20:05)lumberjack napisał(a): na tzw. pełnej kurwie. Tunezja, Meksyk, Egipt

Na pełnej kurwie - Egipt. Duży uśmiech

(16.02.2018, 20:05)lumberjack napisał(a): Cypr i naturalnie wyjazdy do polskich hoteli. Mamy teraz autostradę do Sopotu więc co tydzień są na weekend w Sheratonie, Mariocie albo Grandzie.

Gościu najwyraźniej jest księgowym, skoro wie nawet w jakich hotelach szef się zatrzymuje. Duży uśmiech

(16.02.2018, 20:05)lumberjack napisał(a): Normalnie jak bym czytał o szefie pierwszej firmy, w której pracowałem. I teraz sobie z kumplem gadałem, który pozostał w tamtej pracy i mi mówił, że gościu umowy wszystkim pozmieniał z pełnego etatu na pół etatu, "bo ciężko jest". A teraz co dwa miechy lata se z żoncią do jakichś meksyków albo na parę dni do Indii, żeby kupić jakiś drogi dywan, który wygląda jak ostatnia ściera.

To jest oczywiście nieuczciwe, ale przyjmuję jako wysoce prawdopodobne, że gościu nie lata i nie kupuje ścier za bieżące wpływy, więc ten argument jest trochę śmieszny.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
(19.02.2018, 10:45)Socjopapa napisał(a): Gościu najwyraźniej jest księgowym, skoro wie nawet w jakich hotelach szef się zatrzymuje. Duży uśmiech

Jeżeli chodzi o artykuł to gość pisał, że szef dość dokładnie  swoje podróże opisywał - stąd ta wiedza. Chociaż to nie ma znaczenia - jak gość chce to niech sobie jeździ i nikomu nic do tego. Problem nie leży tutaj a w oszustwach na VAT, których skala jeżeli gość nie koloryzuje jest tutaj olbrzymia.  Z tymi cwaniakami faktycznie nie da się uczciwie konkurować i jest to niewątpliwie niszczenie rynku.

Co innego mi  nie pasuje w tym Ptaku, wiele razy można było się spotkać z przykładami jak skarbówka bezprawnie niszczyła dobrze prosperujące firmy, które miały przecież prawników itp. A tutaj okazuje się, że nie może poradzić sobie z bandą januszy biznesu robiących wałki polegające na niefakturowaniu sprzedawanego towaru.  Chociaż jeżeli chodzi o organy państwa to nic mnie w tym kraju już chyba nie zaskoczy.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
(19.02.2018, 12:11)DziadBorowy napisał(a): Co innego mi  nie pasuje w tym Ptaku, wiele razy można było się spotkać z przykładami jak skarbówka bezprawnie niszczyła dobrze prosperujące firmy, które miały przecież prawników itp. A tutaj okazuje się, że nie może poradzić sobie z bandą januszy biznesu robiących wałki polegające na niefakturowaniu sprzedawanego towaru.  Chociaż jeżeli chodzi o organy państwa to nic mnie w tym kraju już chyba nie zaskoczy.

Jest to szerszy problem. Chodzi o to, że skarbówka jest traktowana jako coś w rodzaju spółki skarbu państwa, której celem jest zarabianie pieniędzy. Pracownicy tej spółki, wbrew krzywdzącym opiniom, wcale nie są śmierdzącymi leniami, ale w większości uczciwymi pracownikami robiącymi to, za co im płacą. A płacą za skuteczne ściąganie podatków. Skoro wszystkich ściągnąć się nie da, człowiek nastawiony na wyniki będzie się więc starał działać efektywnie i ściągać tam, gdzie jest to najłatwiejsze. A łatwiej uwalić w miarę uczciwego przedsiębiorcę, który coś tam sobie "zoptymalizował" (kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci aforyzmem), choć wystarczyłoby postraszenie i nierujnująca grzywna, niż oszusta z powołania, który jest z góry przygotowany na kontrole i wie, jak się chronić. To wymaga o wiele więcej pracy i jest nieefektywne. Jest też tragiczne dla praworządności, ale czemu miałoby to obchodzić zwykłego urzędasa, który po prostu chce zapracować na wypłatę? Moim zdaniem to jest mechanizm korupcyjny najwyższego rzędu - korporacyjna mentalność. Każdy, kto woła na puszczy "niech się urzędnicy biorą do roboty, lenie, dokręcić im śruby, wyznaczyć normy, dedlajny i ocenę efektywności jak nam, korpoludkom" - ten nakręca ten mechanizm. Pomijając niestosowność porównania, NKWD za Stalina też dokręcano śrubę i pilnowano, aby działali efektywnie i łapali jak najwięcej wrogów ludu.
Odpowiedz
(19.02.2018, 10:45)Socjopapa napisał(a): Na pełnej kurwie - Egipt. Duży uśmiech

To może być śmieszne lub nieśmieszne w zależności od punktu siedzenia Oczko Dla takich cebulaków jak ja wakacje w Egipcie to już właśnie podróż na pełnej kurwie Oczko

(19.02.2018, 10:45)Socjopapa napisał(a): To jest oczywiście nieuczciwe, ale przyjmuję jako wysoce prawdopodobne, że gościu nie lata i nie kupuje ścier za bieżące wpływy, więc ten argument jest trochę śmieszny.

Możliwe. Przecież ani mój kumpel ani ja nie mamy wglądu do jego finansów. Ale - jeśli stać go na podróże, to czemu zatrudnia kumpla na pół etatu mimo iż ten pracuje jak na całym?

Nie miałbym nic do postawy takiego szefa gdyby ratował w ten sposób swoją firmę i miejsca pracy. W takiej sytuacji można nawet pracować na czarno i nie widzę w tym nic złego.
Doktryna schabizmu-kaszankizmu jedyną drogą dla kraju!
---
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
---
Odpowiedz
http://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artyk...a-spd.html

Koniec świata. Kaliguli nie wyszło, Neronowi nie wyszło. A Bildowi się udało Duży uśmiech Padłem.
Sebastian Flak
Odpowiedz
(19.02.2018, 12:11)DziadBorowy napisał(a):
(19.02.2018, 10:45)Socjopapa napisał(a): Gościu najwyraźniej jest księgowym, skoro wie nawet w jakich hotelach szef się zatrzymuje. Duży uśmiech

Jeżeli chodzi o artykuł to gość pisał, że szef dość dokładnie  swoje podróże opisywał - stąd ta wiedza. Chociaż to nie ma znaczenia - jak gość chce to niech sobie jeździ i nikomu nic do tego.

Hehe, w takim razie bardzo musi szefa lubić, skoro wierzy mu na słowo w takie rewelacje. Duży uśmiech

(19.02.2018, 12:11)DziadBorowy napisał(a): Problem nie leży tutaj a w oszustwach na VAT, których skala jeżeli gość nie koloryzuje jest tutaj olbrzymia.  Z tymi cwaniakami faktycznie nie da się uczciwie konkurować i jest to niewątpliwie niszczenie rynku.

Skala wałków na VAT w postaci nieopodatkowanej sprzedaży właściwie nie jest możliwa do ustalenia (a przynajmniej nie słyszałem o żadnej sensownej metodzie ustalenia skali zjawiska). A co do niszczenia rynku - tam gdzie "odczuwana" skala jest wystarczająco duża rządzący ustanowili odwrotne obciążenie i polowania na czarownice.

(19.02.2018, 12:11)DziadBorowy napisał(a): Co innego mi  nie pasuje w tym Ptaku, wiele razy można było się spotkać z przykładami jak skarbówka bezprawnie niszczyła dobrze prosperujące firmy, które miały przecież prawników itp. A tutaj okazuje się, że nie może poradzić sobie z bandą januszy biznesu robiących wałki polegające na niefakturowaniu sprzedawanego towaru.  Chociaż jeżeli chodzi o organy państwa to nic mnie w tym kraju już chyba nie zaskoczy.

Bo to jest obiektywnie trudne i mało opłacalne - w praktyce musiałoby to polegać na prowokowaniu każdego sprzedawcy do dokonywania nieopodatkowanej sprzedaży. Stosuje się więc metody pośrednie - kary za brak fiskalizacji, "bądź łosiem, weź paragon" itd.

(19.02.2018, 22:45)lumberjack napisał(a): To może być śmieszne lub nieśmieszne w zależności od punktu siedzenia Oczko Dla takich cebulaków jak ja wakacje w Egipcie to już właśnie podróż na pełnej kurwie Oczko

Za cenę wakacji full opcja w Egipcie w Polsce kupisz co najwyżej tydzień w jakiejś ładnej chałupce, bez jedzenia, nad morzem o niepewnej temperaturze.

(19.02.2018, 22:45)lumberjack napisał(a): Możliwe. Przecież ani mój kumpel ani ja nie mamy wglądu do jego finansów. Ale - jeśli stać go na podróże, to czemu zatrudnia kumpla na pół etatu mimo iż ten pracuje jak na całym?

Chodziło mi o to, że ten argument brzmi jak "ten chuj zasrany za moje pieniądze baluje", a ja wskazuję, że raczej jednak tak nie jest. Szef baluje raczej za swoje oszczędności, które nie mają wielkiego związku z tym ile zaoszczędzi obcinając pracownikom kasę.

(19.02.2018, 22:45)lumberjack napisał(a): Nie miałbym nic do postawy takiego szefa gdyby ratował w ten sposób swoją firmę i miejsca pracy. W takiej sytuacji można nawet pracować na czarno i nie widzę w tym nic złego.

Ja widzę, bo jak rozumiem, płaci im za pół etatu, gdy pracują na cały, co jest zwyczajnie nieuczciwe.
[/quote]
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
A tutaj boskie zestawienie Duży uśmiech

http://forsal.pl/artykuly/1105341,hyperl...rloop.html
i
http://forsal.pl/transport/kolej/artykul...5-lat.html

Hip hip, hurrrraaaa! Trzeci świat będzie się woził ultranowoczesnymi środkami transportu a u nas dobiją do poziomu technologicznego cywilizowanego świata wczesnych lat '70 chociaż nazwa wskazuje że marzy im się powrót do wczesnych '30. Ach ci nasi wizjonerzy Serce Serce Serce
Sebastian Flak
Odpowiedz
(21.02.2018, 10:03)Socjopapa napisał(a): Za cenę wakacji full opcja w Egipcie w Polsce kupisz co najwyżej tydzień w jakiejś ładnej chałupce, bez jedzenia, nad morzem o niepewnej temperaturze.

Akurat byłem półtora roku temu na wakacjach nad morzem, więc powiem tak:

Pokój z łazienką w Sopocie - 40 zł za osobę. 10 dni to 8 stówek. Plus kasa na żarcie, podróż pociągiem, jedzenie na mieście i zwiedzanie wszystkiego co się da w Trójmieście - to coś koło 1.5 -1.8 k. (nie pamiętam dokładnie) - za dwie osoby.

A Egipt? Przykładowo:

https://www.wakacje.pl/wczasy/egipt/?od-...2018-06-22

Prawie dwa tysie za 7 dni za osobę. 4 lub niecałe 4 tysie za parę. To jest już nieosiągalne dla zwykłego zjadacza chleba. Ewentualnie nawet i cebulak mógłby się pokusić o takie wczasy, aczkolwiek ja bym to uznał już za nieroztropne trwonienie zasobów.

Mało kto może sobie pozwolić w ogóle na jakiekolwiek wakacje. W Polsce co roku 50% ludzi swoje wakacje spędza w mieście.

Ja np. mniej więcej co trzy lata coś organizuję (i zawsze udaje mi się znaleźć spoko miejscówki za nieduże pieniądze - tylko trza ze sporym wyprzedzeniem wszystko ogarnąć). Na wakacje co roku nie byłoby mnie stać. W zeszłym roku w wakacje zamiast leżeć do góry brzuchem i wypoczywać ułożyłem 1500 m2 paneli Uśmiech

Dlatego już sam "zwykły" Egipt będzie dla przeciętnego Polaka synonimem "wakacji na pełnej kurwie".
Doktryna schabizmu-kaszankizmu jedyną drogą dla kraju!
---
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
---
Odpowiedz
Mnie udało się pojechać do Chorwacji za około 1,1-1,2 tys. zł. Na ponad 7 dni, chyba 9 to było. 350 zł lot do Zadaru, 100 przejazd autobusem w dwie strony, bo zdecydowałem się dojechać sobie bardziej na południe. Reszta to noclegi i żarcie. Organizując samemu jest taniej.


(21.02.2018, 18:39)Galahad napisał(a): Hip hip, hurrrraaaa! Trzeci świat będzie się woził ultranowoczesnymi środkami transportu a u nas dobiją do poziomu technologicznego cywilizowanego świata wczesnych lat '70 chociaż nazwa wskazuje że marzy im się powrót do wczesnych '30. Ach ci nasi wizjonerzy


Najśmieszniejsze jest to, że nowa Luxtorpeda miałaby mieć możliwość osiągania 230 km/h, ale faktu, że magistrale kolejowe w Polsce z reguły są przystosowane do prędkości maksymalnie 160 km/h to już nie powiedzieli. Mówiąc inaczej, jest to kolejny MIŚ na miarę naszych czasów i możliwości.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(21.02.2018, 21:50)lumberjack napisał(a):
(21.02.2018, 10:03)Socjopapa napisał(a): Za cenę wakacji full opcja w Egipcie w Polsce kupisz co najwyżej tydzień w jakiejś ładnej chałupce, bez jedzenia, nad morzem o niepewnej temperaturze.

Akurat byłem półtora roku temu na wakacjach nad morzem, więc powiem tak:

Pokój z łazienką w Sopocie - 40 zł za osobę. 10 dni to 8 stówek. Plus kasa na żarcie, podróż pociągiem, jedzenie na mieście i zwiedzanie wszystkiego co się da w Trójmieście - to coś koło 1.5 -1.8 k. (nie pamiętam dokładnie) - za dwie osoby.

A Egipt? Przykładowo:

https://www.wakacje.pl/wczasy/egipt/?od-...2018-06-22

Prawie dwa tysie za 7 dni za osobę. 4 lub niecałe 4 tysie za parę. To jest już nieosiągalne dla zwykłego zjadacza chleba. Ewentualnie nawet i cebulak mógłby się pokusić o takie wczasy, aczkolwiek ja bym to uznał już za nieroztropne trwonienie zasobów.

Mało kto może sobie pozwolić w ogóle na jakiekolwiek wakacje. W Polsce co roku 50% ludzi swoje wakacje spędza w mieście.

Ja np. mniej więcej co trzy lata coś organizuję (i zawsze udaje mi się znaleźć spoko miejscówki za nieduże pieniądze - tylko trza ze sporym wyprzedzeniem wszystko ogarnąć). Na wakacje co roku nie byłoby mnie stać. W zeszłym roku w wakacje zamiast leżeć do góry brzuchem i wypoczywać ułożyłem 1500 m2 paneli Uśmiech

Dlatego już sam "zwykły" Egipt będzie dla przeciętnego Polaka synonimem "wakacji na pełnej kurwie".
Dla dwóch osób nie wiem. Wiem za to, że w miarę (podkreślam, w miarę, nie mówię o jakimś wypasionym hotelu z pięcioma basenami i kinem domowym w każdym pokoju) sensowna miejscówka na tydzień dla 4 osobowej rodziny to co najmniej 3k. W tej cenie w Egipcie możesz mieć all inclusive.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Wakacje w Polsce nie muszą być takie drogie.

Zacznę od regionu Polski, którego nie znam za bardzo - z ciekawości wpisałam Mazury w booking.com (nie reklamuję, to strona, której dość często używam do rezerwacji). Podałam przykładowy termin w drugiej połowie lipca, pokój dwuosobowy, z łazienką. Ceny zaczynają się od około 650 złotych (139 funtów). Jeśli ktoś nie musi jeść codziennie wypasionego obiadu w restauracji, sam będzie szykował sobie śniadania i kolacje, to pewnie  koszt dla dwóch osób zamknie się koło 1100 złotych (bez alkoholu, za to z jedzeniem w barach lub niedrogich restauracjach). Nie jest to tanio dla kogoś, kto zarabia najniższą krajową - na pewno to cena zaporowa, natomiast wciąż znacznie niższa niż 1800 lub 3000.
Wakacje dla kogoś, kto nie potrzebuje miliona ludzi wokół siebie, hałasu, dyskotek itp. itd.
Weszłam na noclegi.pl, cena za noc od 25 złotych (nie jest napisane czy od osoby, czy za pokój, więc przypuszczam, że od osoby). 50 złotych razy sześć nocy, trzysta złotych. 

Region, który znam znacznie lepiej i gdzie lubię wakacjować - Beskid Śląski. Wisła, noclegi od 25-40 złotych za osobę latem (zimą trochę drożej). Powiedzmy 70 złotych za pokój z łazienką, razy sześć noclegów - 420. Za dwadzieścia złotych kupi się już przyzwoity obiad w barze Pietrówka (polecam z czystej sympatii do miejsca). Za dwadzieścia pięć - trzydzieści pięć smaczny, duży obiad w restauracji (bez alkoholu). Plus samodzielne śniadania i może kolacje. 50 złotych razy siedem dni - 350. Razem 770 (plus koszt śniadań i kolacji, ale w końcu w domu też coś się je). Pociągi są bardzo tanie, za pociąg relacji Katowice-Wisła płaciłam niedawno coś koło 15 złotych.

Oczywiście, nie każdego takie wakacje zadowolą. Osobiście w życiu nie pojechałabym nad polskie morze (chyba że w celu zwiedzania miast), bo nienawidzę leżeć na plaży, szczególnie gdy wokół mnie jest dużo ludzi. Hałas, brud, biegające dzieci, muzyka - dziękuję, postoję. Rozumiem, że niektórzy lubią tak spędzać czas, ok. Nieprawdą jest natomiast, że nie można przyjemnych wakacji spędzić w Polsce za znacznie mniejsze pieniądze, niż kwoty podane w powyższych postach.
Próbuję przestać używać wielkich liter w bezpośrednich zwrotach zawierających zaimek "ty". Proszę nie odbierać tego jako braku wyrazu szacunku do rozmówców.







Odpowiedz
(Wczoraj, 11:46)znaLezczyni napisał(a): Oczywiście, nie każdego takie wakacje zadowolą. Osobiście w życiu nie pojechałabym nad polskie morze (chyba że w celu zwiedzania miast), bo nienawidzę leżeć na plaży, szczególnie gdy wokół mnie jest dużo ludzi. Hałas, brud, biegające dzieci, muzyka - dziękuję, postoję. Rozumiem, że niektórzy lubią tak spędzać czas, ok. Nieprawdą jest natomiast, że nie można przyjemnych wakacji spędzić w Polsce za znacznie mniejsze pieniądze, niż kwoty podane w powyższych postach.

Leżenie na plaży jest strasznie nudne. Dlatego właśnie Trójmiasto rządzi. Jest od groma miejsc do zobaczenia. Katedry, kościoły, superekstrawypaśne zoo, oceanarium, statki, dom, w którym urodził się Artur Schopenhauer itd. itp. Palce lizać.

(Wczoraj, 09:10)Socjopapa napisał(a): Wiem za to, że w miarę (podkreślam, w miarę, nie mówię o jakimś wypasionym hotelu z pięcioma basenami i kinem domowym w każdym pokoju) sensowna miejscówka na tydzień dla 4 osobowej rodziny to co najmniej 3k. W tej cenie w Egipcie możesz mieć all inclusive.

Ok, rodziny może mają jakieś inne taryfy Oczko
Doktryna schabizmu-kaszankizmu jedyną drogą dla kraju!
---
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
---
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości