Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
To google or not to google! (Baza linków developerskich)
#1
Intro
Jak wiadomo, raczej nie dostaniesz wymarzonej pracy jako chirurg albo sędzia używając samego internetu.
Ale jeżeli stanąłeś kiedyś chociaż jedną stopą w środowisku programowania aplikacji czy stron internetowych to chyba już sam dobrze wiesz że google może faktycznie być twoim najlepszym przyjacielem! 
Abstrahując od samego faktu że nawet seniorzy i nauczyciele muszą regularnie wyszukiwać jakichś podstawowy algorytmów i pytać się Googla np. "Jak odwrócić string w C++''.  Nieśmiały
To myślę ze naprawdę warto wspomnieć o tym że w tym sektorze zawsze jest szansa aby wymienić wystarczająco dużo godzin swojego życia na doświadczenie które pozwoli ci na rozpoczęcie kariery, i to wszystko tylko za pomocą ''googla''!
Coraz więcej firm przymyka oczy na brak dyplomów i dobrze zbudowane portfolio oraz zdolność odpowiedzenia na najpopularniejsze techniczne pytania w danym języku jest często wystarczająca aby otrzymać ''klucz do sezamu''.
Piszę to na wstępie bo jeżeli Ty, drogi czytelniku, chciałeś kiedykolwiek spróbować swoich sił ale z powodów słabej wiary w siebie odpuściłeś sobie.
To może uda mi się Ciebie skromnie zmotywować do uwierzenia w swoje możliwości!
Od lat znajomi mówili mi że widzieliby mnie w tym sektorze, a ja przez lata myślałem że jeżeli nie jestem typem geniusza który w wieku trzynastu lat potrafi się włamać do pentagonu to prawdopodobnie nie mam czego szukać w tym świecie...
Nie mogłem być bardziej w błędzie bo nie tylko mogę, ale i będę pracował w końcu jako developer, to i przede wszystkim nie zdawałem sobie sprawy że praca i nauka może tak naprawdę być... przyjemna ! O ile robimy coś co naprawdę lubimy!
30 lat życia zmarnowałem zanim napisałem pierwszy raz "Hello World" i jedyne czego żałuję to że nie spróbowałem swoich sił wcześniej!
Każdy dżień jest teraz wypełniony coraz trudniejszymi wyzwaniami które dają mi wiele satysfakcji i budują nie tylko moje kompetencje ale i pewność siebie!
O co kukuriku ?
Chyba nauka programowania nigdy nie była taka prosta co w 2022 roku!
Pracy nie brakuje (oczywiście generalizuje i to zależy bardziej o czym konkretnie mówimy. Oczywiste jest ze jeżeli uczysz się C# to łatwiej będzie ci znaleźć prace niż jeżeli zachciało ci się uczyć BrainFucka...), płaca nie najgorsza i środowisko dość odporne na pandemie...
Dlatego jeżeli ktoś na forum orientuje się w tej tematyce i ma trochę asów w rękawie, to proponowałbym aby się tutaj nimi podzielił z nami!
Spróbuje sam dla przykładu trochę opisać moje główne źródła ale nie ukrywa że jestem jeszcze młodym padałanem i daleko mi do pozycji z której mógłbym dawać bardziej wartościowe rady!
Zakładam bardziej ten wątek z nadzieją na poszerzenie moich własnych horyzontów!
Achtung, Warning, Uwaga, Attention
Dla tych co nie wiedzą, rozmawiam głównie po Francusku a uczę się programowania po Flamandzku.
W związku z tym nie ma sensu dzielić się większością moich żródeł które są właśnie w tych językach jako że raczej nie wielu z was mogłoby z nich korzystać.
Podzielę się zwłaszcza angielskimi źródłami, bo tutaj mowa już o języku który jest nieunikniony jeżeli chcesz się uczyć programowania!
Sam mam nadzieję ze może ktoś inny podzieli się ciekawymi stronami po Polsku abym miał jeszcze więcej ciekawych źródeł ''mocy''!
YouTube
Zalety: Wiele ciekawych i darmowych kursów, nawet nie wiedziałem że istnieją na youtubie ponad 8-godzinne ''filmiki'' zanim nie zacząłem sam się uczyć programowania...
Niektórzy potrzebują innej osoby która ich pokieruję krok po kroku i dla nich youtube jest naprawdę dobrym miejscem do rozpoczęcia przygody.
Wady: Jakość kursów nie zawsze jest najlepsza i ciężko jest dla ''nooba'' ocenić to czego on sam przecież nie wie ! Wielu youtuberów używa nie najlepszej architektury podczas kreowania aplikacji albo nie tracą czasu na tłumaczenie niektórych rzeczy od podstaw. Nie mówiąc ze co roku wiele się zmienia i ucząc się ze starych filmików można czasami wyrobić nie najnowocześniejsze i nie koniecznie najbardziej efektywne refleksy! YouTube wolę stosować jako atut który używam aby zagłębić już znane mi tematy bardziej niż aby się ich uczyć od podstaw. Poza tym mogę np. oglądać i robić krok po kroku tutoriale o budowie gier w Unity a potem kiedy próbuje sam coś zrobić okazuję się ze nie wiem nawet od czego zacząć.
Osobiście lepiej się uczę kiedy zaczynam od podstaw coś tworzyć i wyszukuję kolejno na google jak rozwiązać dany problem! Mózg jakoś lepiej wtedy zapamiętuję to czego się nauczył niż kiedy prowadzi się mnie krok po kroku i wszystko zdaje się być takie łatwe! 
 
Moje ulubione kanały do nauki:

freeCodeCamp.org - YouTube (Skupisko różnych ciekawych tutoriali, od najróżniejszych YouTuberów, i to wszystko w jednym miejscu)

tutorialsEU - YouTube (C#, Java, Android development - Ciekawie się go słucha ale czasami brakuje mi trochę technicznych informacji)

https://www.youtube.com/c/dotNET (Wszystko na temat dotNeta, ale filmiku Microsoftu często uważam za zbyt krótkie i ogólne)

https://www.youtube.com/c/visualstudio (Wszystko na temat VisualStudo, również prosto od Microsoftu)

https://www.youtube.com/c/Unity3dCollege (Unity-Game Development, tutoriale i ważne koncepty)

Brackeys - YouTube (Unity-Game Development, dość krótkie ale przyjemne tutoriale)

https://www.youtube.com/channel/UCvex6Gh...7wlZdWRmqw (Cyber-Security, osobiście polecam praktyczny tutorial Troy Hunta na temat zastrzyków SQL)

https://www.youtube.com/channel/UCKmb-bU...UUw/videos (SQL i UML, Malutki kanał ale z ciekawymi wyjaśnieniami)

https://www.youtube.com/c/Mdbootstrap (Web Development - Zbyt dużo czasu tam nie straciłem ale kilka fajnych filmików mi pomogło z inicjacją)

https://www.youtube.com/user/KepowOb (Web Development - Dynamiczny youtuber którego bardzo przyjemnie mi się ogląda)

https://www.youtube.com/c/CodingLabYT (Web Development - Kilka ciekawych tricków)


I na pewno wiele innych które dodam jak mi się przypomną!
Moje ulubione kanały rozrywkowe:


https://www.youtube.com/c/DisruptReality (Ciekawy kanał z opowiadaniami o wirusach i z eksperymentami w VR )

https://www.youtube.com/c/DavesGarage (Ciekawy kanał starego pracownika Microsoftu cierpiącego na zaburzenia spektrum autystycznego)

https://www.youtube.com/user/Computerphile (Ciekawy kanał dotyczący wielu rzeczy powiązanych z komputerami)

Chill Music Lab - YouTube (Muzyka do ''kodowania'')


Stronny Internetowe
w3resource 
Wielka baza danych z wieloma ćwiczeniami dotyczącymi najróżniejszych topików.
Spędziłem tam zwłaszcza dużo czasu w dziale C# i o ile, technicznie rzecz biorąc, niektóre ćwiczenia są nie najlepsze to Administracja akceptuje regularnie lepsze rozwiązania jeżeli mamy jakieś do zaproponowania!
W każdym bądź razie, chyba największe skupisko różnych ćwiczeń jakie widziałem! 

Microsoft Docs
A no! Jak śmiem?
No bo oprócz dokumentacji mają kilka ciekawych tutoriali dotyczących różnych technologii!
Poza tym chciałem wspomnieć że widzę za dużo ludzi którzy pracują z Microsoftem ale unikają tej strony jak diabeł święconej wody...
A im szybciej człowiek się przyzwyczai do używania oficjalnej dokumentacji, i nie zawsze najprostrzych przykładów, to tym lepiej!
Może to uratować człowieka od grzebania w niepewnych algorytmach ze StackOverflow albo durnowatego kopiowania rzeczy których nie rozumiesz!

https://www.codingame.com/
Bardzo ciekawy serwis który nie tylko chce nas uczyć jak programować gry ale jest ogólnie bardzo dobry aby przetestować siebie samego!
Może nie dla początkujących, bo i lepiej już znać trochę więcej niż ''HelloWorld'' aby zacząć się tam bawić, ale naprawdę przyjemnie można tam połączyć pożyteczne z przyjemnym.
Dla fanów kompetycji mają fajną opcje ClashOfCode która pozwala nam konkurować z innymi ludźmi w krótkich bitwach, i to w różnych językach. 



Na pewno jeszcze coś dorzucę jak mi się przypomni ale jak na razie chyba starczy!

Zapraszam wszystkich co mają jakieś ulubione strony do wrzucania ich w tym temacie jak i do rozmowy jeżeli chcecie się odnieść do czegokolwiek!

PS: Szczęśliwego nowego roku i niechaj sny wam się spełniają w 2022 roku!
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#2
CreatedMind napisał(a):  Oczywiste jest ze jeżeli uczysz się C# to łatwiej będzie ci znaleźć prace

Napisz coś profesjonalnego np. jakiś system ERP, APS, CMS lub coś do obsługi transakcji bankowych - wymagania: odporne na zhakowanie, idiotoodporne, niezawodne, szybko działające, łatwe w aktualizacji itp.
by Rowerex®
Odpowiedz
#3
A o co ci konkretnie chodzi?
Że C# i .net ogólnie nie nadaje się aby znaleźć pracę?
Często mylę powagę i ironie to się pytam... 
Jakbyś mógł trochę rozwinąć swoje myśli i konkretniej argumentować to byłbym wdzięczny!
Ten temat jest własnie od tego! Masz jakieś rady dla ''nooba'' to się podziel!
Jaki według Ciebie język da mi największe szanse na dorwanie pracy bez uniwersyteckiego dyplomu?
Ty nie jesteś Rexerexem, co?
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#4
CreatedMind napisał(a): Że C# i .net ogólnie nie nadaje się aby znaleźć pracę?

Jeżeli napisałeś tak obszernego posta, to zakładam, że Ty zakładasz, że nawet gwarantuje znalezienie... A jaka jest gwarancja, że po znalezieniu takiej pracy nastąpi, jak to nazwałeś, "rozpoczęcie kariery", a nie brutalne zderzenia ze ścianą?

Cytat:Jaki według Ciebie język da mi największe szanse na dorwanie pracy bez uniwersyteckiego dyplomu?

Rodzimy polski plus techniczno-biznesowy chiński i w miarę prymitywne dogadywanie się po angielsku - może by się udało bez uniwersytetu <- (chyba muszę dodać, że to ironia).

Miałem znajomego programistę w pracy, który miał takie powiedzenie, że może 10% kodu to zasadnicza funkcjonalność, cała reszta to niezmiernie upierdliwe oprogramowywanie wyjątków, idiotoodporności, zabezpieczeń, optymalizacji wydajności itp, które na dobrą sprawę zabija przyjemność programowania - no chyba, że tworzy się gierki dla dzieciaków, tych dużych i tych małych, gdzie drobnymi artefaktami i błędami nikt się nie przejmie, najwyżej wypuści się jakiś update, a w wymaganiach sprzętowych można sobie zażyczyć najbardziej wypasioną furę na rynku, a ludzie i tak to kupią - ale nawet w najprostszych profesjonalnych zastosowaniach takie coś już nie przejdzie...

I to powyższe wielu entuzjastów programowania szybko zniechęca do takiej pracy.

Z innej beczki - istnieje taki zawód jak "inżynier oprogramowania" i jest to inny zawód niż "programista". Te zawody są pokrewne, ale jednak inne i wymagają innych umiejętności. Inżynier nie musi wcale być biegłym programistą, a biegły programista nie musi być inżynierem - mało tego, uważam, że łączenie tych dwóch funkcji jest zasadniczym błędem - znakomici i biegli programiści nie zawsze, a wręcz nawet nieczęsto wykazują się twórczym i analitycznym myśleniem na poziomie ogólnym w kontekście jakiegoś "projektu programistycznego", owszem szybko i sprawnie coś oprogramują, ale wymyślaniem tego co jest "obiektem oprogramowania" powinien jednak zajmować się ktoś inny, czyli inżynier. Jeżeli jeden człowiek jest i inżynierem i programistą, to nieuchronnie wpada w pułapki "samozadowolenia" oraz "oceniania samego siebie", a przede wszystkim grzebiąc w szczegółach traci wizję ogółu, a to prowadzi w znakomitej większości do klęski.

Ciekawi mnie kto jest na rynku "wyceniany" wyżej, wybitny i biegły programista, czy twórczy inżynier oprogramowania obdarzony wybitnym umysłem analitycznym - ja bym ich wyceniał na równi, bo nawzajem się doskonale uzupełniają, ale co na to rzeczywisty rynek, to nie wiem.
by Rowerex®
Odpowiedz
#5
CreatedMind napisał(a): A o co ci konkretnie chodzi?
Chodzi mu o to, że zamiast nauczyć się programowania na poziomie juniora przy pomocy prostych, fajnych projektów, masz od razu zabrać się za projekt, który normalnie robi przez kilka lat sztab programistów o różnym poziomie wiedzy. Masz go oczywiście nie ukończyć i się zniechęcić.

Niestety tak niektórzy ludzie mają — lubią być ch…mi dla innych bez powodu. Dlatego „rady” Rowerexa miej w dupie. Napisz se stronkę z pojedynczą fajną funkcjonalnością, prostą apkę na telefon, której Ci brakuje, oprogramuj robocika, który będzie Ci jeździł po domu, czy stwórz sieć machine-learningową do rozpoznawania śmiesznych kotów w Internecie. Cokolwiek, co jesteś w stanie sam ukończyć i będzie Cię ciekawiło.

Cytat:
Kod:
[size=x-small][color=#333333][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif]
Ja wiem, że C# i pewnie niedługo Haskell i Brainfuck, ale dałoby się zadbać o czysty BBCode?

Rowerex napisał(a): A jaka jest gwarancja, że po znalezieniu takiej pracy nastąpi, jak to nazwałeś, "rozpoczęcie kariery", a nie brutalne zderzenia ze ścianą?
Jeśli ktoś już pracę programisty znalazł, to raczej ją utrzyma.
Cytat:I to powyższe wielu entuzjastów programowania szybko zniechęca do takiej pracy.
Jakoś się nie spotkałem z osobą, która by zaczynała kiedyś karierę w programowaniu i zrezygnowała „bo trzeba obsługiwać przypadki brzegowe”. Wiadomo — nie każda linijka kodu, którą się pisze jest piękna, ekscytująca i wprowadzająca nowe, fantastyczne funkcjonalności. Ale i tak programowanie daje dużo satysfakcji.

Cytat:Z innej beczki - istnieje taki zawód jak "inżynier oprogramowania" i jest to inny zawód niż "programista".
Mam na koncie pracę w 5 firmach software’owych i żadna nie wprowadzała takiego podziału.

Cytat:Ciekawi mnie kto jest na rynku "wyceniany" wyżej, wybitny i biegły programista, czy twórczy inżynier oprogramowania obdarzony wybitnym umysłem analitycznym - ja bym ich wyceniał na równi, bo nawzajem się doskonale uzupełniają, ale co na to rzeczywisty rynek, to nie wiem.
Żeby zostać „inżynierem” który ogarnia duże projekty informatyczne trzeba najpierw, jako junior porobić małe zmiany istniejących projektach. Dzięki temu dostaje się ogólne zrozumienie, jak takie systemy działają. Zupełnie nie potrafię z Twoich bajań wywnioskować, jak „inżynier oprogramowania” ma zdobyć wiedzę i doświadczenie pozwalające mu wykonywać jego pracę. Zatem znowu — stawiasz nowicjuszowi niemożliwe do ogarnięcia wymogi.
If a glyphward fails, you can blame it on the will of the Almighty. If your father fails, then it’s his fault.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
#6
zefciu napisał(a): Mam na koncie pracę w 5 firmach software’owych i żadna nie wprowadzała takiego podziału.

Mi wystarczy jedna ze specyficznej branży, w której taki podział jest wymuszony przez standardy klientów.

Poprawka - powinno być "mnie": https://polszczyzna.pl/mi-czy-mnie-mnie-czy-mi/
alt. gwarowo: mie

zefciu napisał(a): Żeby zostać „inżynierem” który ogarnia duże projekty informatyczne trzeba najpierw, jako junior porobić małe zmiany istniejących projektach. Dzięki temu dostaje się ogólne zrozumienie, jak takie systemy działają. Zupełnie nie potrafię z Twoich bajań wywnioskować, jak „inżynier oprogramowania” ma zdobyć wiedzę i doświadczenie pozwalające mu wykonywać jego pracę. Zatem znowu — stawiasz nowicjuszowi niemożliwe do ogarnięcia wymogi.

Dla nowicjusza kształcącego się amatorsko, bo o tym tu rozmawiamy, spora część wymogów w rzeczywistej pracy jest nie do ogarnięcia, bo następuje zderzenie ze sprawami, o których w googlu się nie przeczyta.

Racz zauważyć, że napisałem, iż wstawka o "inżynierze" i "programiście" jest "z innej beczki" - z innej, bo chodzi już o rzeczywiste kształcenie, już nie amatorskie, ale rzeczywiste w którym taki podział istnieje.

Software nigdy nie działa bez otoczenia, a w pewnych dziedzinach wymagania co do szeroko rozumianego bezpieczeństwa (ludzi, danych, finansów itp) są takie, że nawet dobrze wykształcony student będzie zbierał szczękę z podłogi (pomijając jakość kształcenia).

Jak się apka na smartfonie wywali, albo robocik przewróci to będzie radocha, że w ogóle coś zadziałało, ale jak z powodu oprogramowania ucierpi człowiek, a ktoś (inna firma) poniesie straty finansowe, łącznie z akcją wycofywania jakichś produktów z rynku, to rozmowa staje się już zgoła inna - i zakładam, że to jako pracownik wielu firm programistycznych wiesz dobrze. W niektórych branżach nikt nie przyjmie argumentu, że w projekcie uczestniczył "programista-samouk", bo taki argument będzie pogrążający.

Znajomość języków programowania jest cenna, tak samo jak znajomość języków obcych. Ale nie każdy znający języki obce będzie dobrym tłumaczem, a nie każdy znający języki programowania będzie dobrym programistą. Wielu ludzi ma problem z myśleniem "komputerowym" w sensie wyczuwania tego, czy jakiś problem da się rozwiązać algorytmem, który komputer, a właściwie procesor, przetworzy. Procesor nie ma intuicji, nie domyśli się, nie wpadnie na pomysł, nie zapyta kogoś, nie znajdzie rozwiązania w googlu - niektórzy biorą się za programowanie nie czując tego...

Uczenie maszynowe? Do zabierania się za to trzeba sporo specyficznej intuicji, może są jakieś "gotowe narzędzia", ale pytanie czym się różnią "gotowe dostępne bez ograniczeń", od "niedostępnych" obwarowanych patentami i prawami autorskimi. I chyba obecne architektury procesorów wydają się być do tego niezbyt przystosowane, wszak co do zasady od lat się nie zmieniły, bo czy sama moc obliczeniowa wszytko załatwi? Osobiście nie sądzę. Logika wielowartościowa, rozmyta, to dopiero są ciekawe rzeczy, ale czy łatwo się tego nauczyć? Nauczyć maszynę wnioskowania? Ha, to by była zabawa! Ale czy amator na podstawie googla da sobie z tym rady, a zawalony zwykłymi algorytmami w pracy będzie miał siły, czas i zdrowie na zajmowanie się takimi rzeczami? Jak ktoś szuka programistycznych wrażeń, to niech od razu puka do firm zajmujących się z założenia tego typu rzeczami, czyli wymyślaniem czegoś, na co nikt jeszcze nie wpadł... Ryzykowne, ale bardziej frapujące i przyszłościowe.

Sądząc po poście wątkotwórcy, to mniej więcej wie o czym mówi, więc powodzenia można mu życzyć. U mnie w pracy powstał program wewnętrznego kształcenia programistów - każdy mógł przystąpić, od portiera po dyrekcję. Jak mi zdejmą gips z nogi, to z ciekawości sprawdzę jak wygląda frekwencja i wypytam jak idzie uczestnikom. Ja się na to nie pisałem, bo się nie nadaję na programistę, napisałem w życiu może parę literek kodu w C - więc się nie znam i mam do tego prawo.

P.S. Jak Ci się nie podobają moje posty, to daj mi bana na tydzień, a minusa dawaj za każdy post, inwektywy jakie walisz w komentarzu do minusów są żałosne. Z chęcią odpocznę od pisania - na poważnie.
by Rowerex®
Odpowiedz
#7
Rowerex napisał(a): Mi
Ci?
Cytat:wystarczy jedna ze specyficznej branży, w której taki podział jest wymuszony przez standardy klientów.
Być może są takie branże, ale podział wydaje mi się sztuczny, z przyczyn, o których wspomniałem wyżej. Dla mnie to podział według seniority. Juniorzy robią małe poprawki pod nadzorem. Seniorzy podejmują bardziej wielkoskalowe decyzje. Pracę z „inżynierem oprogramowania”, który sam nie umie programować wyobrażam sobie jako piekło.

Cytat:Dla nowicjusza kształcącego się amatorsko, bo o tym tu rozmawiamy, spora część wymogów w rzeczywistej pracy jest nie do ogarnięcia, bo następuje zderzenie ze sprawami, o których w googlu się nie przeczyta.
Oczywiście. Tym niemniej nowicjusz, jeśli ma smykałkę, może się dokształcić amatorsko do poziomu, w którym zostanie juniorem programistą, robiącym małe zmiany w dużych projektach. Twój kretyński tekst „napisz sam działający i bezpieczny system ERP” nie mam pojęcia, czemu miał służyć.

Cytat:Jak się apka na smartfonie wywali, albo robocik przewróci to będzie radocha, że w ogóle coś zadziałało, ale jak z powodu oprogramowania ucierpi człowiek, a ktoś (inna firma) poniesie straty finansowe, łącznie z akcją wycofywania jakichś produktów z rynku, to rozmowa staje się już zgoła inna - i zakładam, że to jako pracownik wielu firm programistycznych wiesz dobrze. W niektórych branżach nikt nie przyjmie argumentu, że w projekcie uczestniczył "programista-samouk", bo taki argument będzie pogrążający.
A słyszałeś o takich wynalazkach, jak code review i testy? One są właśnie po to, żeby bezpieczeństwo aplikacji nie zależało od jednej osoby.

Cytat:Znajomość języków programowania jest cenna, tak samo jak znajomość języków obcych. Ale nie każdy znający języki obce będzie dobrym tłumaczem, a nie każdy znający języki programowania będzie dobrym programistą. Wielu ludzi ma problem z myśleniem "komputerowym" w sensie wyczuwania tego, czy jakiś problem da się rozwiązać algorytmem, który komputer, a właściwie procesor, przetworzy. Procesor nie ma intuicji, nie domyśli się, nie wpadnie na pomysł, nie zapyta kogoś, nie znajdzie rozwiązania w googlu - niektórzy biorą się za programowanie nie czując tego...
No i? Dlaczego zakładasz, że CM nie ma intuicji? Jak nie spróbuje kodzić, to się nie dowie.

Cytat:Uczenie maszynowe? Do zabierania się za to trzeba sporo specyficznej intuicji
Tak tak. Lepiej się od tego nie zabierać, jak się nie urodziło z talentem i w łonie matki, na pępowinien nie zaprojektowało się sieci neuronowej. Pierdolisz mądrze brzmiące frazesy, które nijak się mają do rzeczywistej sytuacji CM.

Cytat:Jak Ci się nie podobają moje posty, to daj mi bana na tydzień
Nie kieruję się w działaniach moderatorskich tym, co mi się podoba, lub nie podoba.
Cytat:inwektywy jakie walisz w komentarzu do minusów są żałosne.
Kłamiesz. Dałem Ci cztery minusy, żaden z komentarzy nie zawierał inwektyw. Jeden miał niestety literówki. Miało być „truizmy nie na temat”.
Cytat:Z chęcią odpocznę od pisania - na poważnie.
A nie możesz po prostu odpocząć, bez zmuszania moderacji do niepotrzebnej roboty?
If a glyphward fails, you can blame it on the will of the Almighty. If your father fails, then it’s his fault.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
#8
zefciu napisał(a): A słyszałeś o takich wynalazkach, jak code review i testy? One są właśnie po to, żeby bezpieczeństwo aplikacji nie zależało od jednej osoby.

Nikt nie dopuści do tego by zależało, ale nikt też nie chce ciągłych poprawek i ciągłego powtarzania testów. To drugie, gdy występuje, rodzi niestety presję na wypuszczenie w terminie "tak jak jest", najwyżej "później się poprawi", bo "następny release" jest i tak przewidziany w planie, ewentualnie w nawale błędów prostych giną błędy bardziej ukryte, acz czasem bardziej krytyczne - i znam takie sytuacje.

Cytat:Dałem Ci cztery minusy, żaden z komentarzy nie zawierał inwektyw. Jeden miał niestety literówki. Miało być „truizmy nie na temat”.

Gwoli ścisłości - 5 z 6 minusów na 26 punktów. Może poza słowem na "d"?

Cytat:A nie możesz po prostu odpocząć, bez zmuszania moderacji do niepotrzebnej roboty?

A co wykonano?
by Rowerex®
Odpowiedz
#9
Jak chcesz znaleźć w miarę szybko pracę, to proponuję uczyć się php, laravel albo javascript i jego moduły.
Ja lubię pythona i w nim się rozwijam, ale ofert pracy jakoś w tym języku jest mało. Śladowe ilości. Uśmiech
"Wszystko jest fałszem"
Odpowiedz
#10
artnoc napisał(a): proponuję uczyć się php, laravel
Jest to jakaś strategia — nauczyć się chujowego języka, którego z przyczyn historycznych używa pół Internetu. Można także nauczyć się COBOL-a i znaleźć dobrze płatną pracę w bankowości.

Tylko że takie podejście wymaga chyba pewnej konstrukcji psychicznej, którą nie każdy posiada. Dla mnie jednak pieniądze nie są najważniejsze i zdechłbym na wrzody, jakbym miał coś takiego robić.

Cytat:albo javascript i jego moduły.
To jest chyba optimum, jeśli chodzi o „jakość życia programisty” vs „zatrudnialność”. Ze swojej strony polecam nauczyć się trójcy Typescript-React-Redux. Jak dla mnie idealny framework frontendowy.

Cytat:Ja lubię pythona i w nim się rozwijam, ale ofert pracy jakoś w tym języku jest mało. Śladowe ilości. Uśmiech
A to dziwnie mi się czyta, bo jestem obecnie w zespole, który rekrutuje Pythonistów i idzie to dość powoli.
If a glyphward fails, you can blame it on the will of the Almighty. If your father fails, then it’s his fault.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
#11
zefciu napisał(a): A to dziwnie mi się czyta, bo jestem obecnie w zespole, który rekrutuje Pythonistów i idzie to dość powoli.
Pewnie powoli bo za małe widełki. Ewentualnie, szukacie, 20 latka z 25 letnim doświadczenie.
"Wszystko jest fałszem"
Odpowiedz
#12
artnoc napisał(a): Pewnie powoli bo za małe widełki.
Nie wiem. Ale wydaje mi się, że z Tobą jeszcze nie rozmawiałem Język
Cytat:Ewentualnie, szukacie, 20 latka z 25 letnim doświadczenie.
Tia. Kierujemy się wiekiem kandydatów. To wszystko wyjaśnia.
If a glyphward fails, you can blame it on the will of the Almighty. If your father fails, then it’s his fault.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości