Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tylko o psychohistorii
Etyka, Łazarzu, rozwija się wraz z ekonomią, co nie znaczy, że z niej bezpośrednio wynika, ale po prostu działa według zasad doboru naturalnego. W każdym miejscu i w każdym czasie pojawiają się "mutanci etyczni", dziwacy zachowujący się inaczej,  i jeśli ich zachowanie nie jest dostosowane do warunków ekonomicznych (zazwyczaj nie jest), to kończą marnie, na krzyżach, stosach albo z banem na internetach (to ostatnie jest bardziej eko, bo tyle drewna się nie marnuje), a jeśli akurat czasem jest, to ich właśnie etyka zostaje rozpropagowana i zastępuje dotychczasową.

Nakaz monogamii pojawił się w obszarze śródziemnomorskim o wiele wcześniej, niż chrześcijaństwo i był respektowany - chociaż oczywiście ruchanie pozamałżeńskie istniało w najlepsze, tak samo jak i za czasów chrześcijaństwa. Ale nie było oficjalnych związków poliginicznych. Jednak nawet w społeczeństwach, gdzie takie związki były prawnie dozwolone - nigdy nie były powszechne i dotyczyły jedynie wąskiej elity. Ale też nigdy i nigdzie nie było tak, że "1% ścisłej męskiej elity ma 50 % łon". Raczej bardziej tak, że 1% elity ma 5% łon, a 4% "bezłonnych" nie stanowi zagrożenia dla stabilności, tym bardziej, że można im dać pały lub piszczały i wysłać na wojnę. Bo też zupełnie pomyliłeś się, twierdząc, że "każdy facet na poziomie popędów i instynktów chciałby przespać się z jak największą liczbą kobiet." Niezupełnie tak jest. Każdy, albo prawie każdy, facet może sobie fantazjować o byciu sułtanem, ale tylko wariat uważa się za sułtana. I analogicznie w przypadku kobiet - może i w jakimś okresie życia każda dziewczyna fantazjuje sobie o księciu na jednorożcu, ale i tak prawie każda zadowala się świniopasem. Tak samo każdy wolałby być bogaty, niż biedny, ale nie jest tak, że całe życie normalnego człowieka jest poświęcone zwiększaniu bogactwa. Normalni ludzie odpuszczają i po tym poznajemy normalnych. Męska skłonność do poliginii zwiększa się wraz z pozycją społeczną i właśnie przykład Trumpów i innych Krulów dowodzi, że żadna dominująca etyka nie ma na to żadnego wpływu. Mężczyzna który nie uważa się za sułtana po prostu nie odczuwa potrzeby zaliczania wszystkiego, jak leci - inna sprawa, że współczesna cywilizacja dobrobytu wywołuje epidemię narcyzmu i ilość takich może się zwiększać, tak samo jak liczba otyłych, ale to nie zmienia faktu, że to chorzy ludzie.

(12.01.2018, 21:50)Łazarz napisał(a): jeśli trend się nie odwróci i nie wrócimy jako cywilizacja do masowego potępiania seksu pozamałżeńskiego, to do żadnej postulowanej przez pilastra specjacji nie dojdzie, co jednak uzasadnię w sąsiednim wątku.

Myślę, że do żadnych specjacji nie dojdzie z zupełnie innych przyczyn, ale jakoś  "masowe potępianie seksu pozamałżeńskiego" nie przeszkadzało Kazimierzowi Wielkiemu trumpować bo buduarach dam i jakoś ekskomuniki się nie dorobił. I prawie każdego arcykatolickiego władcy to dotyczy. Etyką nie zniszczysz biologii. Etyką możesz natomiast tak wyregulować środowisko, aby ta sama biologia doprowadziła do pożądanych rezultatów. Zauważ, że na długo przed chrześcijaństwem prawną monogamię wprowadziły społeczeństwa egalitarne - greckie i potem rzymskie. Po prostu mężczyźni się umówili między sobą, że nie życzą sobie, aby jeden nad innych się wywyższał, także pod względem żon. Oczywiście, obłuda i przekraczanie granic zawsze były, ale to nie to samo, co oficjalne chwalenie się rozwiązłością. Zasada jest prosta: im bardziej wcielamy w życie zasadę "wszyscy są równi", tym powszechniejsza monogamia, im bardziej propagujemy wyścig szczurów i hasło "ciśnij, będziesz krulem nad motłochem, już prawie jesteś" tym większa skłonność mężczyzn do poliginii (i kobiet do godzenia się na to, bo wszak lepiej mieć 10% w dobrym interesie niż 100% w złym).
Odpowiedz
(12.01.2018, 21:50)Łazarz napisał(a): [...]

W zasadzie odpowiedział już za pilastra Zakotem, z którym wypada się pilastrowi zgodzić praktycznie w 100%. Jedyne uzupełnienie to uwaga, że poligamia jest korzystna dla kobiet, o czym zarówno Łazarz, jak i Zakotem pisali, natomiast per saldo jest niekorzystna dla mężczyzn. Dlatego nie było jej w społecznościach, gdzie mężczyźni (a nie wszyscy) byli względnie równi. W Grecji czy w Rzymie. Ale nawet w takim Egipcie haremy miał faraon i może kilku najwyższych dostojników.  Reszta społeczeństwa była w zasadzie monogamiczna.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
(13.01.2018, 09:33)ZaKotem napisał(a): Tak samo każdy wolałby być bogaty, niż biedny, ale nie jest tak, że całe życie normalnego człowieka jest poświęcone zwiększaniu bogactwa. Normalni ludzie odpuszczają i po tym poznajemy normalnych.

Każdy normalny człek ogólnie dąży do zwiększania poziomu swojego dobrobytu. Odpuszczają ci, którzy wolą sobie codziennie po robocie kupić czteropak browarów.

Znam trochę ludzi, którzy się poddali i wybrali regularne przepierdzielanie zarobionej kasy na alko i inne zbędne pierdoły, ale o wiele więcej znam ludzi, którzy:

1) budują się
2) już się wybudowali
3) wzięli mieszkanie na kredyt

Wielu ludzi zapierdziela, żeby móc sobie lepiej żyć i to jest norma - przynajmniej w moim otoczeniu. No i nie wiem - może nie chodzi tu o bogactwo w sensie posiadanie jachtu, willi i ferrari, bo do tak rozumianego bogactwa ludzie ogólnie nie dążą, ale każdy dąży do tego, żeby nie żyć z teściami pod jednym dachem, żeby dojeżdżać do pracy jakimś w miarę dobrym samochodem, a nie maluchem; żeby dzieci miały co żryć i żeby to było dobrej jakości itd.

(13.01.2018, 09:33)ZaKotem napisał(a): Męska skłonność do poliginii zwiększa się wraz z pozycją społeczną i właśnie przykład Trumpów i innych Krulów dowodzi, że żadna dominująca etyka nie ma na to żadnego wpływu.

To polecam przeczytać życiorys Marka Aureliusza - rzymskiego cesarza i filozofa żyjącego zgodnie z zasadami stoicyzmu. Tyle pieniędzów miał i bogactwa, a jakoś nie łupał wszystkiego co popadnie:

Cytat:Został adoptowany przez swego wuja Antonina Piusa (żona Antonina, Faustyna Starsza, była jego ciotką) 25 lutego 138 roku. W 145 poślubił jego córkę, Faustynę. Podczas 30 lat małżeństwa miał z nią 13 dzieci, z których tylko jeden syn i cztery córki go przeżyły.

[...]
  • Uczył panowania nad emocjami. Uważał, iż nie należy dążyć do rozkoszy, sławy i bogactwa. Spokój powinniśmy odnajdować w pracowitości oraz być życzliwymi, choć nieco sceptycznymi w stosunku do innych, a także sumiennymi w wypełnianiu własnych obowiązków.
  • Świat jest teatrem, ludzie aktorami wyznaczonymi do odegrania skromnej zazwyczaj roli. Nie należy buntować się i lękać się śmierci, która mieści się w naturalnym porządku świata (z fragmentów Jana Tomkowskiego).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Aure...%BByciorys

Można mieć kasę, władzę, bogactwo i nie kopulować jak bonobo.
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
---
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości