Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
NowoczesnaPL-cóż to jest?
(17.05.2018, 10:38)ZaKotem napisał(a):
(17.05.2018, 10:24)pilaster napisał(a): Stąd co zawsze. Z analizy korelacji średnich miesięcznych z sondaży. Tam gdzie korelacja ujemna, tam elektorat przepływa (z uwzględnieniem poziomu istotności statystycznej - za istotne statystycznie uznajemy korelację, której prawdopodobieństwo przypadkowego wystąpienia jest mniejsze niż 1%)
Przepływ może być pośredni:

Może być. Elektorat może przejść najpierw do grupy niezdecydowanych, a dopiero po jakimś czasie zwrócić się do kolejnej partii. Tego model nie wykryje, przynajmniej nie bezpośrednio. Trzeba by wprowadzić w nim opóźnienie, tzn mierzyć korelację partii X nie z obecnym wynikiem partii Y, ale z wynikiem, jaki miała partia Y 1,2,3... miesiące wcześniej. Może kiedyś się pilaster za to weźmie.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
(17.05.2018, 10:55)cobras napisał(a): Swoją drogą nieźle już tam się u nich gryzą

No to dobrze. Wewnętrzne kampanie wyborcze na lidera dowodzą,  że partia nie jest sektą,  ani czyimś fanklubem.
Odpowiedz
Cytat:No to dobrze. Wewnętrzne kampanie wyborcze na lidera dowodzą, że partia nie jest sektą, ani czyimś fanklubem.

Ale skoro wewnętrzne, to nie powinny toczyć się na zewnątrz, bo to szkodzi ich wizerunkowi.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
(17.05.2018, 09:04)pilaster napisał(a): Co ciekawe N od jakiegoś czasu notuje przepływy elektoratu z większością innych partii. (poza KUKIZEM i RAZEM) Nawet z PIS (sic!!!)
Trzeci rok bifurkacji i końca nie widać..
(17.05.2018, 09:04)pilaster napisał(a): Jest to jej słabość, bo w tej chwili jest właśnie rozszarpywana przez inne partie na strzępy, ale i siła, bo potencjalnie czerpiąc ze wszystkich innych elektoratów (a nie tylko z PO) może błyskawicznie urosnąć to bardzo dużych rozmiarów.
Byłbym ostrożny. Obecny odpływ wynika z niskiej atrakcyjności N. Odwrócenie trendu wymagałoby, aby ta atrakcyjność gwałtownie wzrosła. Pytanie czy N da radę. Realne to jest, w końcu w SLD wymiana Millera na Czarzastego dała taki skutek, choć z opóźnieniem.

(17.05.2018, 10:55)cobras napisał(a): i te 50-60% ludzi niegłosujących w wyborach
Ich można olać. To z reguły ludzie uważający, że PiS to tyż żydy i tyż kradnom. W tych przepływach oni nie są istotni.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(17.05.2018, 13:38)kmat napisał(a):
(17.05.2018, 09:04)pilaster napisał(a): Co ciekawe N od jakiegoś czasu notuje przepływy elektoratu z większością innych partii. (poza KUKIZEM i RAZEM) Nawet z PIS (sic!!!)
Trzeci rok bifurkacji i końca nie widać..
PIS usilnie stara się zmienić atraktor, czyli przerobić naród polski na naród pisowski. Poprzednio, przed rokiem 1989, mimo że posiadali znacznie potężniejsze narzędzia do tego celu, rezultat nie był taki, jaki by chcieli. Zobaczymy tym razem
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Lud PiSowski musi się szykować na najgorsze.
Rak trzustki, to nie przelewki.
Wszyscy w Łodzi to wiedzą, szczególnie na oddziale gastroenterologii w Koperniku, gdzie leczą Naczelnika.
Swoją drogą, to życzę mu zdrowia - aż taki podły nie jestem.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(17.05.2018, 14:43)Sofeicz napisał(a): Lud PiSowski musi się szykować na najgorsze.
Rak trzustki, to nie przelewki.

Nie wierzy pilaster w żadną poważną chorobę I sekretarza. Jak zwykle w podobnych przypadkach, takie plotki celowo są rozsiewane przez satrapę, żeby zobaczyć kto najszybciej zgłosi swoją kandydaturę na następcę i następnie wyciąć tego kogoś.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
(17.05.2018, 13:46)pilaster napisał(a): PIS usilnie stara się zmienić atraktor, czyli przerobić naród polski na naród pisowski. Poprzednio, przed rokiem 1989, mimo że posiadali znacznie potężniejsze narzędzia do tego celu, rezultat nie był taki, jaki by chcieli. Zobaczymy tym razem
Teraz też się nie udaje. Bifurkacja wynika z czegoś innego - po stronie opozycji nie ma satysfakcjonującej oferty. Taka była za pierwszego PiSu (Tusk), ale teraz jest triada Schetyna, Czarzasty i Lubnauer (Kosiniaka i Zandberga litościwie pomińmy). Dla opozycyjnego elektoratu lepsi od JK, ale nie budzący jakichś głębszych emocji, a jeśli już to niekoniecznie pozytywne. A tu jeszcze trzeba przekonać centrum/bagno/głosujących jak sąsiad i szwagier.
(17.05.2018, 14:55)pilaster napisał(a): Nie wierzy pilaster w żadną poważną chorobę I sekretarza. Jak zwykle w podobnych przypadkach, takie plotki celowo są rozsiewane przez satrapę, żeby zobaczyć kto najszybciej zgłosi swoją kandydaturę na następcę i następnie wyciąć tego kogoś.
A to tyż dobrze. Jeśli patroszonym delfinem okaże się Ziobro - bo zniknie dość paskudny szkodnik. Jeśli Brudziński - bo zniknie człowiek jakoś tam ogarnięty, który mógłby imprezę w kupie utrzymać. Jeśli Duda czy Morawiecki - a nie no, litości.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(17.05.2018, 13:38)kmat napisał(a):
(17.05.2018, 10:55)cobras napisał(a): i te 50-60% ludzi niegłosujących w wyborach
Ich można olać. To z reguły ludzie uważający, że PiS to tyż żydy i tyż kradnom. W tych przepływach oni nie są istotni.

Osoby niegłosujące raczej się zmieniają. Raz głosują, a raz nie. Niektórzy chodzą tylko na parlamentarne itp. Więc pula głosujących jest większa niż 40-50 procent, ale ich stan świadomości inny nie jest.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
(17.05.2018, 20:26)Żarłak napisał(a): Osoby niegłosujące raczej się zmieniają. Raz głosują, a raz nie. Niektórzy chodzą tylko na parlamentarne itp. Więc pula głosujących jest większa niż 40-50 procent, ale ich stan świadomości inny nie jest.
CBOS robił kiedyś badania nad niegłosującymi, Wyszło coś w stylu Zbysia Stonogi. Tam się okresowo różni ludzie mogą przewijać, ale zrąb grupy to w zasadzie ufoki większe od pisowców. Zresztą chyba nie jest przypadkiem, że jedynym, który tą niszę jakoś jest w stanie eksplorować to Kukiz ze swoim programem sprowadzającym się do permanentnego bólu rzyci.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości